Tesla Model X
Źródło: zdrogi.pl

Taksówkarz z dożywotnim zakazem korzystania z produktów Tesli

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
30 Marca 2020

Samochody elektryczne uchodzą za bezawaryjne z racji uproszczonej konstrukcji. Dlaczego więc Pan Henrik Svindal był niezadowolony ze swojego zakupu nowiutkiej Tesli model X?

Pewien Norweski taksówkarz nie był zadowolony z zakupionej przez niego Tesli model X. Dlaczego? Bo samochód cały czas spędzał w warsztacie z powodu licznych problemów.

Ostatecznie Norwegowi udało się otrzymać od producenta zadośćuczynienie (który też odkupił od niego felerne auto).
Ale...w związku z tym Tesla nałożyła na niego dożywotni zakaz na korzystanie z jej produktów!

Henrik Svindal, bo tak nazywa się bohater naszej opowieści, zakupił Teslę jako samochód do pracy. Niestety w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy auto trafiało do naprawy 11 (!!!) razy i spędziło łącznie 26 dni u mechaników.

Interesująca sprawa z Norwegii. Taksówkarz postanowił domagać się od Tesli odszkodowania za czas, który jego auto spędziło w warsztacie. Ostatecznie otrzymał zadośćuczynienie, producent odkupił też jego samochód, ale Norweg musiał zadeklarować, że nigdy więcej nie zdecyduje się na żadną Teslę.

Pan Henrik skarżył się, że serwis, zamiast rozwiązać problemy, jedynie tymczasowo maskowali ich objawy. Postanowił więc pójść ze sprawą do sądu, w wyniku której doszło do ugody jeszcze przed jakąkolwiek rozprawą. W związku z tym za każdy dzień spędzony w warsztacie Pan Henrik otrzyma zadośćuczynienie w wysokości 3 000 koron norweskich (czyli niemal 1200 zł co łącznie daje ponad 30 tysięcy złotych).

Kolejnym etapem było wyliczenie strat, które Norweg poniósł w związku z brakiem możliwości korzystania z auta. Udokumentowana strata wynosiła ponad 120 tysięcy koron (ponad 45 tysięcy złotych). Oczywiście na to Tesla już nie przystała i sprawa ostatecznie trafiła do sądu.

Ostatecznie Pan Henrik wygrał. Sąd zadecydował, że Tesla ma wypłacić dodatkowe odszkodowanie w wysokości 120 tysięcy koron oraz odkupiła od niego felerne auto - co ciekawe za kwotę wyższą niż zapłacona przez norwega w 2017 roku.
Z drugiej strony Pan Henrik został zobowiązany do podpisania dokumentu, w którym deklaruje, że nigdy już nie zakupi samochodu marki Tesla.

Uważacie, że sprawiedliwy wyrok?

Następny artykuł