Rejestracja D0 GAROW
Źródło: zdrogi.pl

Numer rejestracyjny jest daną osobową? Najnowsza decyzja Prezesa UODO

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
29 Kwietnia 2020

Numery rejestracyjne pojazdów silnikowych to dane osobowe, takie same jak numer PESEL czy adres e-mail, w związku z czym powinny podlegać ochronie.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych ostatnio uznał, że „numery rejestracyjne pojazdów silnikowych to dane osobowe, takie same jak numer PESEL czy adres e-mail, w związku z czym powinny podlegać analogicznej ochronie, respektującej obowiązki wynikające z RODO”.

W ten sam sposób zatem zaprzeczył ubiegłorocznemu orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego, który stwierdził, że numery rejestracyjne identyfikują pojazd silnikowy, a nie jego właściciela, dlatego nie można uznać ich za dane osobowe.

Wyrok NSA miał związek ze sporem co do legalności wymogu wpisywania numeru rejestracyjnego auta podczas dokonywania opłaty w parkomacie.

Wydaje się, że rację ma jednak sąd. Jeżeli przyjmiemy, jak chce Urząd Ochrony danych osobowych, że numery rejestracyjne „stanowią informację, za której pośrednictwem możliwe jest zidentyfikowanie osoby fizycznej, będącej właścicielem pojazdu”, wówczas należałoby się zastanowić, dlaczego inne przepisy prawa nakazują posiadanie tablic rejestracyjnych w pojeździe? Pamiętajmy też, że inne przepisy nakazują dbanie o ich czytelność - by, o zgrozo, były łatwiejsze do odczytania przez innych.

Skoro więc prezentowane na tablicach rejestracyjnych dane są podlegającymi ochronie, danymi osobowymi powinny pozostać ukryte i ujawniane wyłącznie na żądanie upoważnionych do tego służb i to tylko w ściśle określonych przypadkach.

A jeśli prawo wymaga od nas upubliczniania swoich danych osobowych, to powinno robić to konsekwentnie w stosunku do wszystkich - piesi, rowerzyści i kierowcy powinni mieć w widocznym miejscu swoje imię i nazwisko. Najlepiej na ubraniach.

Takie informacje znajdziemy na mundurach żołnierzy, policjantów czy strażaków. Dlaczego więc cywile mieliby być traktowani w inny sposób?

Wielu kierowców posiada w swoich autach rejestratory, które nagrywają obraz dookoła auta tylko dla własnego użytku. Takich nagrań nie można publikować bez zamazania numerów rejestracyjnych widocznych na nagraniu pojazdów oraz twarzy ludzi.

Zdarza się jednak, że mimo zamazania rejestracji, właściciel pojazdu nadal może zostać w łatwy sposób zidentyfikowany, co narusza jego prawa do ochrony danych osobowych. Dzieje się tak, gdy pojazd jest nietypowy - na przykład jedyna w okolicy przedłużana Multipla, czy Lublin w cabrio lub samochód z nietypową okleiną, np. w braci Mroczków.

Liczy się też cel publikacji nagrania. Jeżeli jest on czysto rozrywkowy publikujący, może mieć kłopoty...

Europejska Rada Ochrony Danych wychodzi z założenia, że prawo do prywatności filmowanych osób jest najważniejsze. Tymczasem jak wiemy, właściciele kamerek często uzasadniają ich montaż chęcią zapewnienia sobie dowodów na wypadek wypadku.

Najnowsze wytyczne zabraniają nagrywania w trybie ciągłym i zachęcają do jak najszybszego usuwania materiału - najlepiej w ciągu 24 godzin.

Obecność kamerek w pojeździe służbowym musi być wyraźnie zakomunikowana. Umieszczenie stosownej naklejki to za mało - należy podać również kontakt do administratora gromadzonych danych, informacje na temat celu, sposobu i podstawy prawnej ich przetwarzania.

Następny artykuł