Pijane małżenstwo
Źródło: zdrogi.pl

Zatrzymali go za alkohol i zabronili dalszej jazdy. Po auto przyjechała pijana żona

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
23 Czerwca 2020

Kobieta podeszła do mundurowych chwiejnym krokiem i było od niej czuć alkohol. Po sprawdzeniu okazało się, że miała blisko 1 promil alkoholu w organizmie.

Małżonków, którzy pod wpływem alkoholu prowadzili samochody, zatrzymali bielscy funkcjonariusze.

Najpierw w ich ręce wpadł 62-latek. Ponieważ nie mógł kontynuować jazdy, zadzwonił po małżonkę, aby odebrała samochód.

Krótko potem przyjechała na miejsce. Również była pijana – podała policja.

"W Rudzicy koło Bielska-Białej w wysepkę drogową wjechał mężczyzna kierujący volkswagenem. Mimo uszkodzeń usiłował odjechać. Uniemożliwili mu to mieszkańcy okolicznych domów, którzy zorientowali się, że kierowca wykonujący chaotyczne ruchy jest pod wpływem alkoholu. Wezwali policję. Widok munduru nie uspokoił go. Mężczyzna był agresywny. Próbował uciec" - poinformował asp. szt. Roman Szybiak, rzecznik bielskiej komendy.

Wideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na półWideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na półCzytaj dalej

Badanie alkomatem 62-latka wykazało, że miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Agresywny mieszkaniec powiatu bielskiego stracił prawo jazdy oraz został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu.

62-latek na miejsce wypadku wezwał swoją 59-letnią małżonkę, aby zajęła się uszkodzonym pojazdem.

"Kiedy kobieta przyjechała na miejsce osobowym Citroenem, swoim zachowaniem wzbudziła podejrzliwość policjantów z bielskiej drogówki, którzy zajmowali się spowodowaną przez jej męża kolizją. Kobieta podeszła do mundurowych chwiejnym krokiem i było od niej czuć alkohol. Po sprawdzeniu okazało się, że miała blisko 1 promil alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy" - dodał Roman Szybiak.

Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, za które grozi mu kara nawet 2 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów.

Wkrótce podobny zarzut powinna usłyszeć jego 59-letnia małżonka.

Zobacz także:

1. Wideo - Tragiczny wypadek. Niecodzienne spotkanie z naczepą TIR-a
2. Nowe, ważne zmiany dla kierowców - Tym razem nam się spodobają
3. „Jarek, czemu nie poleciałeś z bratem?". Kontrowersyjny manifest taksówkarza

Następny artykuł