Próg zwalniający
Źródło: Wikipedia

Ekolodzy chcą, aby zlikwidować w miastach progi zwalniające. Dlaczego?

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
23 Czerwca 2020

Okazuje się jednak, że progi zwalniające podpadły jeszcze komuś... ekologom. Czyli jednej z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych grup na świecie.

Nikt z nas nie lubi progów zwalniających. W większości samochodów przejeżdżanie przez „śpiących policjantów” sprawia, że boimy się o swoje zawieszenie.

Niektórzy przejeżdżają je ze ślimaczymi prędkościami, inni pokonują pod kątem, a jeszcze inni starają się je ominąć. Owszem, poprawiają bezpieczeństwo i skutecznie utrudniają szybką jazdę tam, gdzie szybko jeździć się nie powinno, ale nie są raczej ulubieńcami kierowców.

Okazuje się jednak, że progi zwalniające podpadły jeszcze komuś... ekologom. Czyli jednej z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych grup na świecie.

Wideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na półWideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na półCzytaj dalej

Wszystko rozpoczęło się od opinii brytyjskiego sekretarza ds. ochrony środowiska, który zaapelował o usunięcie progów zwalniających, w celu zmniejszenia emisji spalin.

Śpieszymy wyjaśnić.

Michael Gove uważa, że progi zwalniające wpływają na płynność ruchu. W rzeczywistości wygląda to tak, że w trakcie hamowania do atmosfery przedostaje się pył z opon i klocków hamulcowych, a po ominięciu progu znacznie przyśpieszamy, przez co do atmosfery idzie więcej CO2.

Musimy przyznać, że coś w tym jest...

Szybko do apelu o odniósł się jednak dyrektor biura bezpieczeństwa drogowego w Królewskim Stowarzyszeniu ds. Przeciwdziałaniu Wypadków, który nie widzi potrzeby zmian. Jego zdaniem progi zwalniające przyczyniły się do tego, że spadła liczba ofiar i osób poszkodowanych.

Z kolei organizacja Living Streets zajmująca się bezpieczeństwem dzieci m.in. w drodze do szkół, twierdzi, że usunięcie progów jest możliwe, ale powinno być przemyślane. Jeżeli znikną progi, to należy je czymś zastąpić m.in. fotoradarem.

Płynna jazda wówczas nie wymusi hamowania oraz przyśpieszenia - a kierowcy będą jechać ze stałą i przepisową prędkością.

Zobacz także:

1. Wideo - Tragiczny wypadek. Niecodzienne spotkanie z naczepą TIR-a
2. Nowe, ważne zmiany dla kierowców - Tym razem nam się spodobają
3. „Jarek, czemu nie poleciałeś z bratem?". Kontrowersyjny manifest taksówkarza

Następny artykuł