Różowy rowerek
Źródło: Photo by KT on Unsplash

Złodziej bez serca ukradł małej dziewczynce rowerek. Nie nacieszył się łupem

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
20 Lipca 2020

Zatrzymany mężczyzna cały czas był wulgarny, dlatego policjanci ukarali go dodatkowym mandatem za używanie słów nieprzyzwoitych.

Wjechał autem na warszawską stację metra - Policja nie może go znaleźćWjechał autem na warszawską stację metra - Policja nie może go znaleźćCzytaj dalej

We Wrocławiu pewna dziewczynka, wchodząc do sklepu, pozostawiła przed wejściem swój fioletowy rowerek.

Z tej fantastycznej okazji skorzystał 33-latek, licząc pewnie na łatwy zarobek, zabrał jednoślad i, jakby nigdy nic z nim odszedł. Na szczęście nie nacieszył się zbyt długo swoim łupem.

„Pech” chciał, że funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław Leśnica zmierzali akurat na jedną z interwencji, gdy przez radio otrzymali informację, że przed chwilą na jednej z pobliskich ulic skradziono dziecięcy rowerek.
Niedługo później znaleźli osobę odpowiadającą rysopisowi w rejonie ul. Kośnego.

Gdy policjanci podeszli do mężczyzny, ten nie chciał się wylegitymować i zaczął wulgarnie odzywać się do funkcjonariuszy.

33-latek nie chciał wykonywać poleceń, dlatego dość szybko założono mu kajdanki i przewieziono na miejsce zdarzenia. Tam na miejscu czekał zgłaszający, świadkowie oraz mała dziewczynka, do której należał skradziony rower.

Zobacz także:

1. Wideo - Efektowny skok przez bramki zakończony pożarem auta. O krok od wielkiej tragedii
2. Benzyna i olej napędowy za niecałe 2,50 zł. Aż chce się wracać
3. Policyjny pościg za kierowcą bmw. Był pijany, ale to wcale nie było najgorsze
4. Łącznie ukradli ponad 28 mln złotych - Robili to zwykle w weekendy i w godzinach nocnych
5. Wideo - Dramatyczny wypadek. 7-latek na rowerze wpadł pod dwa rozpędzone samochody
6. Maseczki w samochodzie. Minister Zdrowia odpowiada, kiedy należy spodziewać się zniesienia tego obowiązku

- Sprawca kręcił się w pobliżu i w pewnym momencie zabrał rowerek. Świadek, widząc zaistniałą sytuację, zareagował bardzo zdecydowanie - wyrwał mężczyźnie nie jego własność. Wówczas amator cudzego mienia oddalił się, jednak kilka ulic dalej namierzyli go policjanci - relacjonował TVP Info st. sierż. Dariusz Rajski z KMP we Wrocławiu.

Rowerek wyceniony na tysiąc złotych trafił z powrotem do małej dziewczynki. Zatrzymany mężczyzna cały czas był wulgarny, dlatego policjanci ukarali go dodatkowym mandatem za używanie słów nieprzyzwoitych.

33-latek resztę dnia spędził w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Za kradzież grozi mu teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Policyjny pościg za kierowcą bmw. Był pijany, ale to wcale nie było najgorszePolicyjny pościg za kierowcą bmw. Był pijany, ale to wcale nie było najgorszeCzytaj dalej

Następny artykuł