Pościg za motocyklistą
Źródło: zdrogi.pl

Wideo - Radiowóz w trakcie pościgu przejechał motocyklistę przy 110 km/h

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
18 Czerwca 2020

W kwietniu ubiegłego roku w Dobrym Mieście doszło do tragicznego w skutkach pościgu, w którego trakcie policyjny radiowóz przejechał w motocyklistę.

W kwietniu ubiegłego roku w Dobrym Mieście doszło do tragicznego w skutkach pościgu, w którego trakcie policyjny radiowóz przy prędkości około 110 km/h celowo wjechał w motocyklistę. Próba staranowania doprowadziła do upadku kierowcy jednośladu, a następnie śmierci.

23-letni mężczyzna, który próbował uciec przed policją, zmarł na miejscu, po tym, jak został rozjechany przez radiowóz.

Motocyklista miał złamane wszystkie żebra, zmiażdżoną wątrobę, pęknięte nerki, śledzionę, złamaną miednicę i złamany kręgosłup.

Sprawa trafiła do sądu, a kierującemu radiowozem policjantowi postawiono zarzuty. Wśród nich o „Niezachowanie przez kierującego radiowozem szczególnej ostrożności i nieutrzymywanie odstępu niezbędnego do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu”.

Po ponad roku dziennikarze TKO.pl dotarli do nagrania z tego zdarzenia, które opublikowane zostało na YouTube.

Funkcjonariusze próbowali zatrzymać młodego chłopaka do kontroli, gdy zauważyli, że ten nie posiada tablic rejestracyjnych w pojeździe.
Mężczyzna jednak nie chciał poddać się kontroli i zaczął uciekać.

Nowe kary od 500 do 1 500 zł - Uważać muszą szczególnie kierowcy starszych autNowe kary od 500 do 1 500 zł - Uważać muszą szczególnie kierowcy starszych autCzytaj dalej

Według ojca tragicznie zmarłego chłopaka syn mógł nie wiedzieć, iż jest zatrzymywany, ponieważ miał na głowie kask. Motocykl z kolei wydawał głośny dźwięk.

- Daniel nawet mógł nie wiedzieć, że jest ścigany. Miał na głowie kask a motocykl był bardzo głośny. Mogli go zatrzymać, jak przyjechał na stację benzynową, przecież widzieli, że nie ma tablicy rejestracyjnej. Woleli poczekać, aż odjedzie i dopiero wtedy ruszyli w pościg. Próbowali nieudolnie zajechać mu drogę, ale im się wywinął, gdy wjechał na drogę szutrową, rozpędzone policyjne BMW uderzyło w motocykl Daniela i po nim przejechało z prędkością ponad 110 kilometrów na godzinę – opowiadał ojciec z dziennikarzem FAKT.

Jako użytkujący na co dzień jednoślad wiem, że jest to niemal niemożliwe. Przy dużej prędkości głośniejsze od wydechu jest obiegające kask powietrze - chyba że motocykl miał przelotowy wydech. Wtedy wciąż wina leży po stronie kierującego pojazdem.
Nie zapominajmy też o lusterkach, w których doskonale widać sygnały świetlne.

Sam ojciec wspomniał o tym, że „Próbowali nieudolnie zajechać mu drogę, ale im się wywinął, gdy wjechał na drogę szutrową". Jeśli radiowóz blokuje nam drogę, to jasne jest, że chce, abyśmy się zatrzymali.

Oczywiście rozumiemy żal ojca mężczyzny do policjantów, jednak sam obalił swoje założenie, że 23-latek mógł być nieświadomym prób zatrzymania go do kontroli.

Zobacz także:

1. Piraci drogowi muszą się mieć na baczności. Tak mocnych i szybkich aut grupa Speed jeszcze nie miała
2. Zdjęcia - Dramatyczny wypadek. Wziął nową Supre na jazdę testową. Wkrótce rozbił się na przydrożnym drzewie
3. Nie uwierzysz. To auto ma 16 cylindrów, 16.4 litra pojemności i 900 KM

Następny artykuł