Samochody elektryczne
Źródło: zdrogi.pl

Rząd zmienia stanowisko w sprawie dopłat do elektryków. Będą znacznie niższe

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
17 Czerwca 2020

Na tle Europy Zachodniej polski program wsparcia zakupu aut elektrycznych wygląda bardzo słabo.

Kompletnie niezapowiedzianie rząd całkowicie zmienił założenia dotyczące planu dopłat do zakupu samochodów zasilanych prądem.

Jak można się spodziewać, zmiany są na gorsze. Na dopłaty do aut elektrycznych przeznaczono znacznie mniej pieniędzy, niż wcześniej zakładano. W związku z tym znacząco zmniejszono również wysokość dopłaty.

Pierwotnie plan był prosty. Zgodnie z wydanym w listopadzie 2019 roku przez ministra energii rozporządzeniem dofinansowanie zakupu elektrycznego auta miało wynieść 30 proc. ceny, ale nie więcej niż 37,5 tys. zł, a cena samochodu nie mogła przekroczyć 125 tys. zł.

Na program wygospodarowano 313 mln zł, co pozwoliłoby na dofinansowanie zakupu przeszło 8 tys. elektryków.

Jak wszyscy wiemy, program ostatecznie nie wszedł w życie i już wiadomo, że nie wejdzie.

W poniedziałek 15 czerwca do Sejmu trafił zgłoszony przez posłów PiS projekt ustawy, która zakłada likwidację Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. To właśnie z niego miały być wypłacane środki na dopłaty.

Resort klimatu oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformowały, że w zamian wystartują z trzema nowymi programami dotyczącymi elektromobilności.
Niestety, obecnie kwota przeznaczona na dopłaty spadła do 150 mln zł, to przeszło połowę mniej niż pierwotnie.

Prawdziwy biały kruk - Fiat 125p kamper odnalazł się w Wielkiej BrytaniiPrawdziwy biały kruk - Fiat 125p kamper odnalazł się w Wielkiej BrytaniiCzytaj dalej

W pierwszym programie „Zielony samochód”, który jest przewidziany dla osób prywatnych, utrzymano górną cenę samochodu, czyli 125 tys. zł, ale jednocześnie o połowę obniżono kwotę dopłaty. To oznacza, że osoba fizyczna kupująca auto elektryczne dostanie maksymalnie 15 proc. ceny zakupu, ale nie więcej niż 18 750 zł.

Kolejny program „Koliber” skierowany jest do taksówkarzy i osób realizujących przewozy osób. Program ten zakłada 20 proc. dopłaty przy limicie 150 tys. zł (a więc maksymalnie 30 tys. zł). Warto podkreślić, że kwota 150 tys. zł obejmuje koszt zakupu nie tylko samochodu, ale również ładowarki typu wallbox. Program ma pozwolić na dofinansowanie zakupu 1000 taksówek, choć cena samego auta nadal nie może przekroczyć 125 tys. zł.

Największego wsparcia mogą spodziewać się firmy, które skorzystają z programu „eVAN". Program zakłada dopłaty do elektrycznych samochodów dostawczych. Przewidziano dotacje do 30 proc wartości zakupu/leasingu (do 70 tys. zł) do 50 proc. (do 5 tys. zł) na nabycie punktu ładowania o mocy do 22 kW.

Tradycyjnie na tle Europy Zachodniej polski program wsparcia zakupu aut elektrycznych wygląda bardzo słabo.

Zobacz także:

1. Piraci drogowi muszą się mieć na baczności. Tak mocnych i szybkich aut grupa Speed jeszcze nie miała
2. Zdjęcia - Dramatyczny wypadek. Wziął nową Supre na jazdę testową. Wkrótce rozbił się na przydrożnym drzewie
3. Wideo - Dramatyczny wypadek. Przeleciał przez rondo. Szaleńczy rajd skończył się tragicznie

Następny artykuł