Wypadek Tesli
Źródło: Twitter: Arizona_DPS

Kolejna wpadka Tesli? Na autopilocie wjechała w radiowóz i karetkę pogotowia

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
16 Lipca 2020

Na szczęście pasażerowie nie zostali ranni, a oficera nie było w pojeździe w momencie uderzenia.

Do niefortunnego zdarzenia doszło 14 lipca po południu na autostradzie międzystanowej nr 10 w pobliżu Benson w Arizonie.

Mężczyzna rzekomo korzystający z półautonomicznego systemu Tesli rozbił swój Model S, wjeżdżając w radiowóz policji stanowej w Arizonie.

Uderzenie spowodowało, że potężny SUV wjechał w tył karetki. Na szczęście pasażerowie nie zostali ranni, a oficera nie było w pojeździe w momencie uderzenia.

23-letni mężczyzna z Irvine w Kalifornii, który „prowadził” Teslę został zabrany do pobliskiego szpitala z „poważnymi, ale nie zagrażającymi życiu obrażeniami”. Obecnie jest badany pod kątem DUI (jazdy pod wpływem). Te pokażą, czy był pod wpływem alkoholu lub innych substancje.

Zobacz także:

1. Koszmarny wypadek pod Radomiem. Z BMW nic nie zostało
2. Wideo - Efektowny skok przez bramki zakończony pożarem auta. O krok od wielkiej tragedii
3. Kierowcy Arrivy skarżą się na warunki pracy. Zdradzają umowy, potrącenia i stawki
4. Wideo - Niezwykle dramatyczny wypadek na autostradzie A1. Samochód mocno dachował po staranowaniu przez ciężarówkę
5. Wideo - Rekordowo pijany Polak gonił tramwaje w Pradze. Utknął w jednym z tuneli
6. Kierowcy miejcie się na baczności. Policja zakupi kilkaset nowych radiowozów. Dostawy już w tym roku

Według wstępnych ustaleń kierowca powiedział policjantom, że Tesla w chwili kolizji jechała na autopilocie.

To tylko jeden z długiej serii wypadków z udziałem Autopilota Tesli.

Władze federalne zbadały już wiele podobnych incydentów i doszły do ​​ogólnego wniosku, że kierowcy na ogół zbytnio polegają na tym półautonomicznym systemie.

Koszmarny wypadek pod Radomiem. Z BMW nic nie zostałoKoszmarny wypadek pod Radomiem. Z BMW nic nie zostałoCzytaj dalej

Następny artykuł