Wypadek rowerzystów
Źródło: zdrogi.pl

Wideo - 18-letni kierowca z premedytacją potrącił rowerzystów

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
15 Czerwca 2020

Małżeństwo zwraca uwagę, że to nie pierwszy przypadek drogowej agresji wymierzonej przez kierowców w rowerzystów.

- W odległości słyszeliśmy trąbienie, dwa samochody chyba się ze sobą ścigały. Jeden z nich specjalnie zjechał, powodując wypadek - opowiada dwójka rowerzystów, którzy zostali poszkodowani w sobotnim wypadku na małopolskich drogach.

Całe zajście zostało zarejestrowane.

Dwójka poszkodowanych rowerzystów to Ewelina i Grzegorz Wierciochowie, małżeństwo ratowników TOPR i przewodników górskich, które prowadzi firmę TAMiTU.
Para wybrała się na w sobotę na rowerowy trening w okolicach Niedzicy. Pogoda i warunki były idealne, mały ruch na niemal pustej drodze.

- W pewnym momencie usłyszeliśmy trąbienie. Za nami, w sporej jeszcze odległości, jechały dwa samochody, wyglądało, jakby się ścigały - opowiadziała „Gazecie Wyborczej” pani Ewelina.

Pierwsze miasto zakazuje korzystania ze smartphonów przez pieszych!Pierwsze miasto zakazuje korzystania ze smartphonów przez pieszych!Czytaj dalej

- Kiedy do nas dojechały, młody kierowca jednego z nich otworzył szybę, zaczął zachowywać się agresywnie, padły niecenzuralne słowa. Mąż coś mu odpowiedział, po czym kierowca najwyraźniej postanowił pokazać, kto tu rządzi, skręcił, spychając męża, i zahamował tuż przed moimi kołami.

Kobieta zdradza też, że rowery były rozpędzone, dlatego małżeństwo nie zdążyło wyhamować przed samochodem i wpadła w tył auta.

- Zdążyłam tylko odbić rowerem w bok, stwierdzając, że tylko tak mam jakiekolwiek szanse. Uderzenie było bardzo silne, wgniotłam tył samochodu i upadłam na ziemię. Leżałam tam dłuższą chwilę, bojąc się, że mam uszkodzony kręgosłup. Mąż szybko do mnie przybiegł, dopiero później dowiedziałam się, że praktycznie przeleciał przez lusterko samochodu, ma pęknięty kask i też jest mocno poturbowany - mówi pani Ewelina.

Małżeństwo było w dużym szoku i nie do końca wiedziało, co się dzieje. Oboje uznają jednak, że mieli "sporego farta". Okazało się, że za nimi jechał samochód z ludźmi, którzy natychmiast im pomogli.

Kolejny wypadek z udziałem rządowej kolumny - Kiedy skończą im się limuzyny?Kolejny wypadek z udziałem rządowej kolumny - Kiedy skończą im się limuzyny?Czytaj dalej

W samochodzie prowadzonym przez młodego kierowcę siedziało 4-5 osób. Wszyscy zostali na miejscu zdarzenia, czekając na policję i karetkę.

- Dziewczyny czekały na rozłożonych przez siebie leżakach, kierowca chyba zrozumiał powagę zdarzenia, starał się jakoś reagować. Policji opowiedział jednak swoją wersję wydarzeń - mówi pani Ewelina. Czy przeprosił? Tego nie pamięta.

Kobieta ma zwichnięty bark. Dla niej oznacza to kolejny miesiąc bez pracy - możliwe nawet, że cały sezon.
Mężczyzna wyszedł z wypadku bez poważniejszych urazów, jest jedynie poobijany.

Małżeństwo zwraca uwagę, że to nie pierwszy przypadek drogowej agresji wymierzonej przez kierowców w rowerzystów.

- Dla nas była to druga taka niebezpieczna sytuacja. W pierwszej winny był kierowca, który nie rozejrzał się, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej. Wpadliśmy wtedy do rowu. Na ścieżce rowerowej wokół Jeziora Czorsztyńskiego był z kolei rowerzysta, któremu tir złamał kierownicę, tak blisko go wyprzedzał. Na początku czerwca był też poważny wypadek z udziałem dwóch młodych kolarek w Wilkowicach. Trafiły do szpitala w ciężkim stanie - opowiada małżeństwo. - Tak być przecież nie powinno.

Funkcjonariusze w Nowym Targu prowadzą w sprawie sobotniego wypadku postępowanie. Rzeczniczka komendy Dorota Garbacz twierdzi, że kluczowe w tej sprawie będzie nagranie z wypadku. Od niego zależy kwalifikacja czynów 18-latka, który siedział za kierownicą samochodu.

Zobacz także:

1. Pijany kierowca potrącił dwie nastolatki - jedna z nich nie żyje
2. Policjanci uratowali zamknięte w aucie szczeniaki
3. Podczas kontroli podała fałszywe dane znajomej policjanta - Wpadła

Następny artykuł