Ferrari SF90 Stradale
Źródło: Photo by Ferrari

Samochód elektryczny? Nie teraz - Ferrari odkłada przejście na prąd

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
18 Marca 2020

Louis C. Camilleri, SEO Ferrari komunikuje światu, że włoska marka nie będzie posiadała w ofercie samochodów elektrycznych w ciągu najbliższych pięciu lat.

Według Camilleri'ego obecna technologia nie stoi jeszcze na dość wysokim poziomie. Samochód elektryczny spod znaku brykającego konia w związku z tym wymagałaby zbyt wielu kompromisów.

Ferrari wydaje się jednym z ostatnich bastionów prawdziwej motoryzacji. Jako jedna z niewielu firm oparła się wielu popularnym trendom, które niekoniecznie cieszą się popularnością u motomaniaków.
Tak było w przypadku SUV-ów i tak jest w przypadku pojazdów w pełni elektrycznych. Dyrektor generalny Louis Camilleri zakomunikował, że pierwsze Ferrari na prąd nie pojawi się na rynku przed 2025 rokiem.

Mówi, że technologia akumulatorów wymaga dalszego rozwoju, a Ferrari jest marką, która nie może pozwolić sobie na kompromisy.

Włoska marka będzie odkładać swoje samochód elektryczny tak długo, jak nie pojawi się technologia, która pozwoli stworzyć pełnoprawne Ferrari zasilane prądem.

Popieramy takie podejście do tematu - samochody elektryczne nie kojarzą się z piękną włoską motoryzacją - Ferrari na prąd brzmi jak oksymoron, który w żadnym razie nie może być „sexy".

Oczywiście wierzymy, że włosi potrafiliby ubrać swój samochód elektryczny w piękne szaty...tylko że sam wygląd to nie wszystko. Cieszymy się, że są jeszcze marki, które nie podążają ślepo za trendami.

Przypomnijmy, że wciąż świat czeka na zapowiadanego SUV-a, który miałby nazywać się Purosange. Na razie niewiele wiadomo na jego temat. Niewykluczone, że to właśnie z nim włosi nawiążą bliższy
romans z elektryką. Do tej pory firma oferowała nam już samochody z napędem hybrydowym - nie były to jednak rozwiązania w stylu Priusa. Silniki elektryczne miały jedynie zwiększać wydajność napędu i
kwestie bycia eko schodziły na dalszy plan.

Purosange na pewno nie będzie tak nastawione na sport jak dotychczasowe modele Ferrari. W SUV-ie również firma będzie miała (dosłownie i w przenośni) więcej przestrzeni na eksperymenty z akumulatorami. Pozostaje więc czekać...

Ale firma twierdzi, że studiuje w pełni elektryczny samochód turystyczny.

„Patrzymy na różne układy napędowe i staramy się zobaczyć, co byłoby najbardziej wydajne i skuteczne pod względem naszej wizji samochodów Ferrari w przyszłości”, powiedział Camilleri.

Więc nie spodziewaj się elektryka od Ferrari do następnej dekady.

Następny artykuł