Radiowóz
Źródło: zdrogi.pl

Złodziej w Służbie Ochrony Państwa? Prokuratura skierowała akt oskarżenia

Sprawa trafiła do wydziału przestępczości samochodowej oraz do Prokuratury Okręgowej właściwej dla warszawskiej Pragi. Funkcjonariusze zebrali podobno bardzo mocnevdowody winy Kamila L.

Prokuratura skierowała akt oskarżenia wobec funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który podejrzany jest o kradzież trzech japońskich aut z warszawskich ulic.

Grozi mu do dziesięciu lat więzienia.

26-letni funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa został zatrzymany przez policjantów 19 lutego w związku z niezatrzymaniem się do kontroli drogowej, mimo że policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe.

Krótką ucieczkę Kamil L. zakończył, wjeżdżając do rowu znajdującego się przy drodze między niewielkimi miejscowościami Poświętne i Nadbiel w powiecie wołomińskim.

W jego samochodzie policjanci znaleźli m.in. liczne tablice rejestracyjne oraz sprzęt, który służy do kradzieży aut.

Sprawa trafiła do wydziału przestępczości samochodowej oraz do Prokuratury Okręgowej właściwej dla warszawskiej Pragi. Funkcjonariusze zebrali podobno tak mocne dowody winy Kamila L., że prokuratura niemal natychmiast przekonała sąd, że oskarżony powinien trafić za kratki aresztu tymczasowego. 6 kwietnia do sądu trafił akt oskarżenia wobec Kamila L., a także jego wspólnika Sebastiana K.

Mężczyźni są podejrzani o dokonanie wspólnie i w porozumieniu kradzieży trzech aut marki Toyota.

Jechał BMW pod wpływem narkotyków. Okazało się, że to nie wszystkoJechał BMW pod wpływem narkotyków. Okazało się, że to nie wszystkoCzytaj dalej

Funkcjonariusz SOP wraz ze swoim wspólnikiem ukradli je podczas krótkiego złodziejskiego rajdu po ulicach Warszawy w dniach 18-19 lutego. Łupem złodziei padły trzy Toyoty: warta 60 tysięcy złotych Auris, kosztująca o 10 tysięcy mniej Avensis i Yaris o wartości 36 tysięcy złotych.

Kamilowi L. grozi do 10 lat pozbawienia wolności. O ile mężczyzna miał wcześniej czystą kartę karną, o tyle jego wspólnik był już wielokrotnie karanym recydywistą. Sebastian K. w związku ze swoją przeszłością może usłyszeć wyższy wyrok - nawet 15 lat więzienia. Jak dotąd śledczym nie udało się ustalić współpracującego z mężczyznami pasera, na którego zlecenie dokonywano kradzieży.

Kamil L. służył w zarządzie VI SOP, zwanym prezydenckim. Jest ona jedną z dwunastu komórek Służby Ochrony Państwa odpowiedzialną za bezpieczeństwo prezydenta.

Zatrzymanie Kamila L. to kolejne w ostatnim czasie wydarzenie, w którym brali udział funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. W zeszłym roku dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” ujawnili, że policjanci zatrzymali Łukasza Ł. na gorącym uczynku podczas zażywania kokainy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wrocław - Samochody, które miały być darem dla szpitali zniszczone.
  2. Nowy Huracan Evo RWD Spyder. Włoska szkoła kreacji motoryzacyjnego piękna
  3. WIDEO - Zdewastowali pociąg, próbowali odgryźć młotki bezpieczeństwa
Następny artykuł