Wypadek w Pisarzowicach
Źródło: zdrogi.pl

Niewyobrażalna tragedia - Kobieta przejechała własne dziecko

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
6 Lipca 2020

15-miesięczna Paulinka była czwartym, najmłodszym dzieckiem emerytowanego żołnierza i urzędniczki.

Mieszkańcy Pisarzowic koło Bielska-Białej mówią o prawdziwym dramacie.

34-letnia kobieta, cofając swoim autem, potrąciła 15-miesięczną córeczkę. Dziewczynka mimo prób reanimacji zmarła.

Do tragedii doszło na budowie domu przy ul. Grzybowej w Pisarzowicach. W piątek 3 lipca po południu kafelkarz kończył tam układanie płytek.

Dzieciaki bawiły się w ogródku na placu zabaw.

W okolicach godziny 16:20 matka Justyna Ż. (34 l.) wsiadła do swojej Toyoty i chciała przestawić auto w inne miejsce.

Wideo - Oszust w BMW podszywa się pod nieoznakowany radiowózWideo - Oszust w BMW podszywa się pod nieoznakowany radiowózCzytaj dalej

Niestety nie zauważyła, że jej najmłodsza córka znalazła się za autem i doszło do tragedii. Cofając samochód, kobieta najechała autem na dziecko. Rodzice natychmiast zabrali maleństwo do auta i pojechali na pogotowie w Kętach. Tam mimo starań zespołu medycznego i prób reanimacji nie udało się dziecka uratować.

15-miesięczna Paulinka była czwartym, najmłodszym dzieckiem emerytowanego żołnierza i urzędniczki.

Mieszkańcom miejscowości trudno sobie wyobrazić, jak rodzina będzie dalej żyć.

Policja w Bielsku- Białej pod nadzorem prokuratury wszczęła śledztwo, by wyjaśnić przyczyny tej tragedii. W najbliższych dniach odbędzie się sekcja zwłok dziewczynki. Wszystko wskazuje na to, że był to nieszczęśliwy wypadek.

Zobacz także:

1. Tragiczny wypadek. Kierowca śmieciarki przejechał swojego kolegę z pracy
2. Wideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na pół
3. Kierowcy miejcie się na baczności. ITD ma nową, jeszcze skuteczniejszą zabawkę. Karanie kierowców nigdy nie było tak proste
4. Tragedia na Podhalu. 28-latek zastrzelony przez policjanta. Miał zostać ojcem
5. Nieszczęśliwy wypadek. Rozbił swoje Ferrari o płot jednego z domów. Chciał uratować życie psu
6. Kierowca autobusu, który spadł z wiaduktu, nie trafi do aresztu

Następny artykuł