Dym z rury wydechowej
Źródło: zdrogi.pl

Unia Europejska ponagla producentów aut w kwestii obniżania emisji CO2. Grożą im wysokie kary

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
5 Czerwca 2020

Komisja Europejska zachęca producentów samochodów osobowych działających na Starym Kontynencie do zwiększenia wysiłków mających na celu obniżenie średniej emisji dwutlenku węgla w palecie modelowej.

Władze Unii Europejskiej nie zamierzają w związku z trudną sytuacją producentów spowodowanej pandemią koronawirusa łagodzić przepisów dotyczących obniżenia emisji CO2 z rur wydechowych samochodów. Może to oznaczać bardzo wysokie kary finansowe dla większości producentów.

Komisja Europejska zachęca producentów samochodów osobowych działających na Starym Kontynencie do zwiększenia wysiłków mających na celu obniżenie średniej emisji dwutlenku węgla w palecie modelowej. Wszyscy producenci będą musieli poprawić efektywność swoich pojazdów lub przyspieszyć rozwój niskoemisyjnej bądź bezemisyjnej części oferty.

Wyższa średnia emisja CO2 to efekt dwóch czynników - słabnącej popularności diesli i rosnącej aut benzynowych.

Choć samochody zasilane olejem napędowym postrzegane są jako poważniejsze źródło groźnych dla zdrowia cząstek stałych i tlenków azotu, to "benzyniaki" emitują więcej CO2.

Drugim z czynników jest rosnąca sprzedaż SUV-ów i crossoverów, które obecnie stanowią już niemal 40 proc. europejskiego rynku. Są one wyższe niż klasyczne auta i więcej ważą, co powoduje większy opór powietrza podczas jazdy i zwiększa spalanie, a to bezpośrednio wiąże się z emisją CO2.

W 2021 r. producenci będą rozliczani na podstawie poziomu 95 g CO2/km.

Każdy gram powyżej tej wartości może oznaczać nawet 450 euro kary ( za każdą sztukę sprzedanego modelu ).

Niemcy chcą zakazu jazdy motocyklem w niedziele i święta - pomoże?Niemcy chcą zakazu jazdy motocyklem w niedziele i święta - pomoże?Czytaj dalej

Poniżej lista "najczystszych" producentów w 2019 r. według danych JATO Dynamics:

  • Toyota: 97,5 g CO2/km
  • Citroen: 106,4 g CO2/km
  • Peugeot: 108,2 g CO2/km
  • Renault: 113,3 g CO2/km
  • Nissan: 115,4 g CO2/km
  • Skoda: 118,1 g CO2/km
  • Seat: 118,1 g CO2/km
  • Suzuki: 120,6 g CO2/km
  • Volkswagen: 121,2 g CO2/km
  • Kia: 121,8 g CO2/km

W związku z tym większość motoryzacyjnych debiutów skupia się przede wszystkim na pojazdach elektrycznych i hybrydach typu plug-in.

Tempo modyfikacji gamy może jednak nie wystarczyć. Według wyliczeń brytyjskiej firmy analitycznej PA Consulting suma kar nałożonych na producentów może sięgnąć aż 14,5 mld euro.
Oczywiście producenci niechętnie sięgną do własnych zasobów - istnieje więc ryzyko, że ceny samochodów oraz usługi serwisowe zdrożeją, aby odrobić stratę producenta.

Przypomnijmy, że ten rok i tak jest dla branży motoryzacyjnej bardzo ciężki.

W kwietniu sprzedaż samochodów w Europie spadła o 78 proc. względem czwartego miesiąca 2019 r. Producenci liczą straty, a nad ich głowami wisi widmo kolejnych kar, które w 2021 r. otrzymają za przekroczenie norm.

Następny artykuł