Potrącił 2,5-latka i uciekł
Źródło: Policja

Kierowca Audi potrącił małego chłopca i uciekł. Twierdzi, że nic nie zauważył

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
3 Lipca 2020

Mężczyźnie grozi nawet 12 lat więzienia. Samochód został zabezpieczony do oględzin techników i dalszych szczegółowych badań.

W środę 1 lipca około godziny 20:20 2,5-letni chłopczyk przechodził ze swoją mamą za rękę przez pasy w Ząbkowicach Śląskich (woj. dolnośląskie).

Chłopiec szedł kawałek przed mamą i to wystarczyło, aby wydarzyła się tragedia.

Kierowca SUV-a marki Audi jadący od strony Srebrnej Góry wymusił pierwszeństwo na innym kierowcy i gwałtownie przyspieszając, potrącił dziecko.
2,5-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala, a zatrzymany następnego dnia kierowca twierdził, że nikogo nie potrącił i niczego nie zauważył.

- Gdy dojechał do skrzyżowania z drogą K8, skręcił w lewo, wymuszając pierwszeństwo na kierowcy jadącym z Ząbkowic Śląskich, po czym potrącił 2,5-letniego chłopczyka, który szedł z ze swoją mamą po pasach - opisywała przebieg zdarzenia kom. Ilona Golec z ząbkowickiej policji.

14-latek ukradł rodzicom samochód i pojechał nad morze14-latek ukradł rodzicom samochód i pojechał nad morzeCzytaj dalej

- Kierowca nie zatrzymał się i odjechał w stronę Wrocławia - dodaje.

Dziecko w stanie ciężkim zostało przetransportowane do szpitala. Według nieoficjalnych informacji chłopiec nadal jest w stanie ciężkim, choć stabilnym.

Kierowcę został namierzony dzięki monitoringowi oraz świadkom, którzy zapamiętali markę auta i oraz jego numery rejestracyjne. Sprawcą okazał się 59-letni mieszkaniec gminy Stoszowice.
W czasie zatrzymania był szczerze zaskoczony. Mężczyzna przyznał, że jeździł tego dnia samochodem, ale absolutnie nie doprowadził do żadnego wypadku.

Znajomy kierowcy autobusu, który spadł z wiaduktu - „szukał przygód, chwalił się, że jechał 250 km/h”Znajomy kierowcy autobusu, który spadł z wiaduktu - „szukał przygód, chwalił się, że jechał 250 km/h”Czytaj dalej

Mężczyzna został zatrzymany i czeka w areszcie na dalsze czynności. Postawiono mu zarzuty spowodowania poważnego wypadku, ucieczki z miejsca zdarzenia i nieudzielenia pomocy.
Prokurator wystąpił też do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie kierowcy na 3 miesiące.

Mężczyźnie grozi nawet 12 lat więzienia. Samochód został zabezpieczony do oględzin techników i dalszych szczegółowych badań.

Zobacz także:

1. Tragiczny wypadek. Kierowca śmieciarki przejechał swojego kolegę z pracy
2. Wideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na pół
3. Kierowcy miejcie się na baczności. ITD ma nową, jeszcze skuteczniejszą zabawkę. Karanie kierowców nigdy nie było tak proste
4. Tragedia na Podhalu. 28-latek zastrzelony przez policjanta. Miał zostać ojcem
5. Nieszczęśliwy wypadek. Rozbił swoje Ferrari o płot jednego z domów. Chciał uratować życie psu
6. Kierowca autobusu, który spadł z wiaduktu, nie trafi do aresztu

Następny artykuł