imigranci
Źródło: zdrogi.pl

W ziemniakach czaili się imigranci - nieprawdopodobne odkrycie w Katowicach

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
2 Czerwca 2020

Tylko jeden z nich miał paszport, natomiast pozostali nie posiadali żadnych dokumentów. Wszyscy byli zmęczeni i wycieńczeni.

W czwartek na terenie Katowic, funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji zatrzymali grupę obywateli Afganistanu, którzy nielegalnie przebywali na terytorium naszego kraju.
O podejrzeniu nielegalnego przekroczenia granicy powiadomił policjantów kierowca TIR-a, który jechał z ładunkiem ziemniaków pochodzących z Grecji.

Jak się okazało, oprócz ziemniaków do Katowic nieświadomie przywiózł grupkę nielegalnych imigrantów.

W czwartek, 28.05.2020 r., około godziny 19:00 policyjni wywiadowcy z katowickiego Oddziału Prewencji zostali skierowani do dzielnicy Załęże, gdzie kierowca ciężarówki zgłosił, że po zatrzymaniu się na stacji paliw usłyszał dziwne odgłosy pochodzące z wnętrza naczepy, którą przejął na granicy.

Po otworzeniu drzwi naczepy z pojazdu wybiegło kilku młodych mężczyzn o ciemnej karnacji, którzy pobiegli w kierunku pobliskich terenów handlowych.
Kierowca podejrzewał, że mogli to być nielegalni imigranci.

Wideo - Nie ufaj autopilotowi - Tesla wjechała w leżącą na drodze ciężarówkęWideo - Nie ufaj autopilotowi - Tesla wjechała w leżącą na drodze ciężarówkęCzytaj dalej

W poszukiwanie osób zaangażowani zostali funkcjonariusze Straży Granicznej oraz policjanci Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.
Ustalono, że pojazd z ładunkiem ziemniaków jadący z Grecji do Polski, przemieszczał się przez Bułgarię, Rumunię, Węgry, Słowację i Czechy.

Około godziny 23:00, przy autostradzie A-4 znaleziono grupę trzech osób odpowiadających rysopisom i ubiorom zarejestrowanym przez monitoring stacji.
Przy zachowaniu wszelkich środków bezpieczeństwa, zatrzymania dokonali policjanci pododdziału alarmowego z katowickiego Oddziału Prewencji.

Chwilę później dołączył drugi patrol, który zatrzymał pozostałe trzy osoby. Mężczyźni deklarowali, że są obywatelami Afganistanu.
Nie byli agresywni. Tylko jeden z nich miał paszport, pozostali nie posiadali żadnych dokumentów.

Wszyscy byli zmęczeni i wycieńczeni. Funkcjonariusze oddali im swoje napoje i podzielili się jedzeniem. Mężczyźni następnie zostali przewiezieni do dwóch jednostek Policji, skąd przekazano ich do dyspozycji funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Następny artykuł