Porsche Taycan
Źródło: Youtube

Pędził Porsche Taycan ponad 180 km/h. Zapomniał o jednej rzeczy i słono za to zapłacił - Wideo

Piotr DutkaPiotr Dutka
25 Listopada 2020

Porsche to marka samochodów, która od lat elektryzuje fanów motoryzacji. Zdecydowana większość z nas chciałby mieć w swoim garażu pojazd tej marki. W przypadku pewnego kierowcy zachwyt nad nowym elektrycznym Porsche Taycan przerodził się w bardzo groźny wypadek. Mężczyzna dał się ponieść emocjom i słono zapłacił za chwilę słabości.

Porsche Taycan przez głupotę właściciela. Rozpędził elektryka do 180 km/h ale zapomniał o jednej zasadniczej rzeczy. Spektakularny wypadek.

Model Taycan, to elektryczny hit ostatnich lat. Samochód na prąd, który pomimo tego, że jest ekologiczny ponad miarę oferuje sporo radości z jazdy. W tym przypadku można zauważyć, że za chwilę przyjemności, a zarazem głupoty trzeba słono zapłacić.

Dzisiaj grzeje:

1. Luka w przepisach pozwoli na zrobienie przeglądu auta... za darmo

2. Black Friday: zostały tylko 2 dni aby upolować najtańsze wakacje. Schodzą jak świeże bułeczki. Warto się pospieszyć

3. Gwiazda TVP pochwaliła się w sieci „obywatelskim zatrzymaniem". Wideo

Nie od dziś wiadomo również, że pojazdy posiadające pod maską ogromną moc wymagają od kierowcy sporych umiejętności. Niestety, pewien turecki właściciel Porsche zademonstrował, że nie należy do odpowiednich osób za kierownicą superauta. Dodajmy głupotę oraz brawurę i mamy spektakularny wypadek.

Nagranie ukazuje moc Taycana. Elektryczny samochód udowodnił, że połyka kolejne kilometry w niewiarygodnym tempie. Tym razem również tak było, jednak coś poszło zdecydowanie nie tak.

Wypadek. Zginęły cztery osoby zmiażdżone przez TIR-a. Kierowca SUV-a popełnił koszmarny błąd - WideoWypadek. Zginęły cztery osoby zmiażdżone przez TIR-a. Kierowca SUV-a popełnił koszmarny błąd - WideoCzytaj dalej

Poniższe wideo przedstawia nietypowy wypadek. Głównym winowajcom jest młody mężczyzna, którego zgubiła nadmierna ekscytacja. Jednak nie ona jest przyczyną tego incydentu i zniszczenia elektrycznego cacka. Oczywiście chodzi o głupotę w czystej postaci.

Mężczyzna rozpędził samochód do 180 km/h. Zapomniał jednak, że przed nim znajduje się rondo. Była jeszcze dramatyczna próba hamowania, jednak to nie pomogło i doszło do drogowego dramatu.

Wielka szpula z kablem sparaliżowała Kalisz. O krok od wielkiej tragedii - WideoWielka szpula z kablem sparaliżowała Kalisz. O krok od wielkiej tragedii - WideoCzytaj dalej

Elektryczny Taycan poleciał prosto na rondo, a potem wystrzelił w powietrze notując spektakularny lot. Jedno jest pewne. Temu kierowcy zdecydowanie zabrakło wyobraźni. Jedno jest pewno, bardzo szkoda w głównej mierze pojazdu, którego naprawa będzie na pewno droga.

Warto stwierdzić, że mając do dyspozycji samochód posiadający taką moc, należy się z nim obchodzić niezwykle ostrożnie oraz rozważnie. W tym przypadku tego nie było i jak widać, zakończenie nie było zbyt pozytywne.

Zobacz także:

1. Ważny apel Episkopatu. Wiele osób będzie nim oburzonych

2. Przywiązali Małysza do kaloryfera, zaczęli bez wytchnienia ciągnąć za nogi. Apoloniusz Tajner przerwał milczenie

3. Wyprawa do McDonalda mogła zakończyć się dramatem. Agresywny kierowca zaatakował innego kierującego - Wideo

4. Taksówkarze wyjdą na ulice. Zablokują największe polskie miasta.

5. Kierowca ciężarówki jechał bez uprawnień. Stracił je przez problemy ze słuchem

6. Ogromne zamieszanie w sklepie Morele. Użytkownicy są wściekli, nie pozostawiają suchej nitki na sprzedawcy

7. Tragiczny finał wizyty w salonie piękności w Gdańsku. 30-latka zmarła w trakcie zabiegu

Następny artykuł