Policja otrzymała fałszywe zgłoszenie dotyczące kradzieży Citroena
Źródło: Policja.pl

Najpierw spowodował wypadek, a następnie zgłosił kradzież

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
30 Września 2020

Policja otrzymała w lipcu br. zgłoszenie dotyczące kradzieży osobowego Citroena. Funkcjonariusze mieli jednak wątpliwości co do wiarygodności zgłaszającego. Szybko udało się odnaleźć samochód oraz ustalić prawdziwy przebieg wydarzeń.

31-latek wkrótce będzie musiał tłumaczyć się przed sądem. Odpowie przede wszystkim za składanie fałszywych zeznań i zgłoszenie przestępstwa, do którego nie doszło.

Mężczyzna uderzył swoim Citroenem w inne auto i, aby uniknąć konsekwencji, wymyślił historię o kradzieży samochodu.

Policja szybko ustaliła przebieg wydarzeń.

„Teraz ma o wiele większe kłopoty. Policjanci przedstawili mu zarzut składania fałszywych zeznań i zawiadomienie o przestępstwie, którego nie było. Zgodnie z Kodeksem karnym zarzuty przedstawione są zagrożone karą do pięciu lat więzienia” - poinformował w środę Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.

Policja przesłała już akt oskarżenia przeciwko trafił do słubickiego sądu.

Mieszkaniec Kostrzyna nad Odrą w lipcu zgłosił kradzież auta. Funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie, choć mieli podejrzenia co do wiarygodności zgłaszającego.

Policjanci szybko odnaleźli uszkodzonego Citroena 31-latka. Podczas jego oględzin pojazdu nie stwierdzili żadnych śladów włamania. W pobliżu odnalezionego auta stał Volkswagen z uszkodzonym tyłem.
Funkcjonariusze ustalili, że doszło do kolizji pojazdów.

„Mężczyzna mimo twardych dowodów podważających jego wersję wydarzeń długo upierał się, że ktoś ukradł mu citroena. W końcu jednak musiał przyjąć do wiadomości argumenty policjantów i przyznał się do spowodowania kolizji i złożenia fałszywego zawiadomienia o przestępstwie” - powiedział Jaroszewicz.

Następny artykuł