Wypadek Jaślany
Źródło: Facebook/ Tarnobrzeg 112

Uciekał przed policją. Zginął w tragicznych okolicznościach po uderzeniu w radiowóz

Piotr DutkaPiotr Dutka
10 Stycznia 2021

Próba ucieczki przed policją zakończyła się makabrycznym wypadkiem. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli i przez kilkadziesiąt kilometrów w brawurowy sposób kontynuował swoją ucieczkę. W trakcie pościgu uszkodził kilka samochodów, w tym policyjny radiowóz. Zginął w przerażających okolicznościach.

Policyjny pościg zakończył się ogromną tragedią. 43-latek zginął po uderzeniu w radiowóz.

Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek 8 stycznia około godziny 22.30. Na ulicy Krakowskiej w Sandomierzu policjanci chcieli zatrzymać pewnego kierowcę, który przejechał linię ciągłą.

Mężczyzna nie reagował na próby zatrzymania i zdecydował się na ucieczkę. Funkcjonariuszom nie pozostało nic innego, jak rozpocząć pościg za uciekinierem.

,,Uciekinier wjechał na teren województwa podkarpackiego, gdzie do pościgu dołączyły kolejne radiowozy" - przekazała mł. asp. Paulina Kalandyk z Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu.

Pościg za kierowcą Volkswagena Golfa zakończył się dopiero w powiecie mieleckim, a dokładniej w miejscowości Jaślany, gdzie mundurowi zablokowali drogę przejazdu.

"Kierowca, mimo że widział rozstawione na jezdni samochody, nie zatrzymał się i uderzył w policyjny radiowóz, z którego w ostatniej chwili udało się uciec policjantom. Volkswagen Golf stanął w płomieniach. Funkcjonariusze wyciągnęli z płonącego samochodu kierowcę. Jednak mimo akcji reanimacyjnej jego życia nie udało się uratować" - dodała asp. Urszula Chmura z Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.

Wypadek Jaślany

fot. Facebook/ Tarnobrzeg 112

Policja ścigała kierowcę Volkswagena Golfa. Jego ucieczka zakończyła się koszmarnym wypadkiem.

Na miejscu tragedii pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Teraz rozpoczną oni dochodzenie, które wyjaśni okoliczności tego koszmarnego zdarzenia.

Funkcjonariusze ustalili, że uciekinier miał 43-lata.Wiadomo, że mieszkał w powiecie kolbuszowskim. Do tej pory nie ustalono, dlaczego uciekał przed policją.

Niestety, ale nie był to jedyny tragiczny incydent, który miał miejsce na polskich drogach. 7 stycznia w Nowym Sączu doszło koszmarnego zdarzenia. Pewien kierowca zdecydował się na wyprzedzanie na przejściu dla pieszych i doprowadził do ogromnej tragedii. Potrącony 16-latek w ciężkim stanie trafił do lokalnego szpitala.

Artykuły polecane przez redakcji zdrogi.pl

Następny artykuł