Policja nagrała ciężarówkę, z której spadały bryły lodu
Źródło: Materiały Policyjne

Kierowca ciężarówki nie przygotował auta do jazdy. Mogło dojść do tragedii - Wideo

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
9 Lutego 2021

Policja, patrolując drogę ekspresową S-17,zarejestrowała bardzo niebezpieczną sytuację. Z dachu auta ciężarowego w pewnym momencie zaczęły spadać bryły lodu. Tym razem nikomu nic się nie stało. Kierowca pojazdu został ukarany mandatem i punktami karnymi.

Ostatnio pisaliśmy o wypadku, w którym ranny został kierowca Škody Citigo. Na małe miejskie auto spadła bryła lodu z nieodśnieżonej naczepy ciągnika siodłowego.

Tym razem publikujemy nagranie, które przedstawia bardzo podobną sytuację. Na szczęście ta nie skończyła się wypadkiem. W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać auto osobowe jadące za ciężarówką.

Policja zarejestrowała groźną sytuację na S-17

Kierowca auta dostawczego nie odśnieżył należycie pojazdu przed wyruszeniem w trasę, a bryły lodu spadające z dachu mogły doprowadzić do tragedii.

Nagranie, które publikujemy, zarejestrowali policjanci jadący nieoznakowanym radiowozem. Lód i śnieg spadający z naczep to poważny problem, który rozwiązać można poprzez instalację specjalnych platform dla kierowców lub bramek.

Brytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachBrytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

Warto podkreślić, że w takich sytuacjach wina nie leży do końca po stronie nieodpowiedzialnego kierowcy (przynajmniej nie zawsze).

W świetle przepisów kodeksu pracy, jeśli kierowca auta dostawczego nie posiada uprawnień do prac na wysokościach, nie wolno wspinać się na dach auta w celu jego odśnieżenia.

Trudno więc winić zawodowych kierowców, którzy robią, co mogą, aby usunąć śnieg i lód z pojazdów, bez ryzykowania własnego zdrowia.

Na nagraniu widzimy, że kierowcy samochodów osobowych musieli omijać bryły lodu, które spadały z dachu ciężarówki.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na drodze ekspresowej S-17. Kierowca ciężarówki, który mógł doprowadzić do nieszczęścia, został ukarany mandatem i punktami karnymi.

Warto przy tym wspomnieć, że jeśli spadający lód wyrządzi komuś krzywdę, to kodeks karny przewiduje dla kierowcy nawet karę pozbawienia wolności do lat 3. Jeśli w wyniku wypadku ktoś poniesie śmierć, kara może wynosić nawet do lat 8.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Andrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoAndrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoCzytaj dalej

Następny artykuł