Rowerzysta
Źródło: Photo by Clem Onojeghuo on Unsplash

Pijany kierowca uderzył w radiowóz... rowerem

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
23 Marca 2020

Kto kierował rowerem? Wiemy. Nie wiemy tylko co kierowało rowerzystą, że postanowił pod wpływem alkoholu wybrać się na przejażdżkę.

Wieczorem w niedzielę 22 marca policjanci z komendy w Drezdenku (woj. Lubuskie) zostali wezwani do nieodległego Pławina w sprawach służbowych, kompletnie niezwiązanych z „bohaterem” niniejszej wiadomości.

W trakcie przeprowadzania czynności funkcjonariusze usłyszeli głośne huknięcie w bok radiowozu i, rzecz jasna, postanowili sprawdzić, co się wydarzyło.

Prawdopodobnie bardziej niż policjanci zaskoczony sytuacją był jedynie rowerzysta, który mając trzy promile alkoholu we krwi, wjechał, w niemałego zresztą, policyjnego Volkswagena T6. Nietrzeźwy kierowca okazał się równie wytrzymały co służbowe auto funkcjonariuszy i oboje wyszli z niecodziennego spotkania bez większego uszczerbku na zdrowiu.

36-letni rowerzysta nie musiał być hospitalizowany, a Volkswagen wymaga jedynie drobnych korekt blacharskich.

Rowerzysta na podwójnym gazie za spowodowanie kolizji i prowadzenie w stanie nietrzeźwości oczywiście stanie przed sądem.

W tym wszystkim zastanawia nas, co kierowało kolarzem-amatorem?

Następny artykuł