Jazda pod prąd Wrocław
Źródło: Gazeta Wrocławska

Pijana para jechała pod prąd. Zaraz potem doszło do innej kolizji

Piotr DutkaPiotr Dutka
18 Kwietnia 2020

Epidemia koronawirusa spowodowała, że ruch na naszych drogach zdecydowanie się zmniejszył. Niestety mniejsza liczba kierowców nie oznacza, zredukowania liczby nietypowych zdarzeń drogowych. We Wrocławiu pijana para jechała pod prąd. Chwilę potem w wyniku tego incydentu doszło również do innego wypadku.

Pijany kierowca jechał pod prąd. Chwilę potem inny kierowca spowodował wypadek

We Wrocławiu, na skrzyżowaniu ulic Powstańców Śląskich i Krzyckiej, pijany kierowca wjechał na złą jezdnię i przemieszczał się pod prąd. Chwilę potem, inny uczestnik ruchu zaintrygowany nietypową sytuacją, zapatrzył się i spowodował wypadek.

Jazda pod prąd Wrocław

Do zdarzenia doszło około godziny 18. Kierowca osobowego opla wjechał pod prąd z ulicy Krzyckiej w Powstańców Śląskich. Policję o całym zdarzeniu poinformował kierujący autobusem, który znajdował się w niedalekiej odległości.

Funkcjonariusze zainterweniowali bardzo szybko. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca opla jest kompletnie pijany. Ostateczna wartość wskazała 3 promile w wydychanym powietrzu. W stanie nietrzeźwości znajdowała się również pasażerka.

W czasie przeprowadzania niezbędnych czynności przez mundurowych doszło do kolizji drogowej. Kierowca Cinquecento zapatrzył się na całą sytuację, nie zdążył wyhamować i wjechał w tył citroena. Nikt z poszkodowanych nie odniósł poważniejszych obrażeń.

W ciągu kilku godzin dwukrotnie złapano ją za jazdę po alkoholu. Wysoka karaW ciągu kilku godzin dwukrotnie złapano ją za jazdę po alkoholu. Wysoka karaCzytaj dalej

Pijanego kierowcę Opla czekają poważne konsekwencje. Stracił swoje prawo jazdy, a jego samochód został odholowany na policyjny parking.

Następny artykuł