Zdarzenie drogowe Goczałkowicie Zdrój
Źródło: pless.pl

Młody kierowca zmarł na zawał za kierownicą. Nie pomogli mu, bo bali się koronawirusa

Piotr DutkaPiotr Dutka
11 Kwietnia 2020

W środę 8 kwietnia w Goczałkowicach-Zdroju doszło do dramatycznego wydarzenia. U młodego kierowcy samochodu ciężarowego doszło do nagłego zatrzymania akcji serca. Świadkowie zatrzymali toczący się pojazd, jednak w obawie przed koronawirusem nie udzieli pierwszej pomocy potrzebującemu kierowcy

Tragiczne zdarzenie rozegrało się w środę około godziny 17 na jednym ze skrzyżowań w Goczałkowicach-Zdroju. Według relacji świadków pojazd ciężarowy zatrzymał się na czerwonym świetle i nagle zaczął się toczyć. Jeden ze świadków zdarzenia zareagował bardzo szybko i zatrzymał pojazd, wskakując do kabiny kierowcy.

37-letni kierujący TIR-em nie dawał żadnych oznak życia, jednak świadkowie obecni na miejscu zdarzenia nie zdecydowali się na udzielenie niezbędnej pomocy z obawy przed zakażeniem koronawirusem.

Do reanimacji nieprzytomnego mężczyzny doszło dopiero, wtedy gdy na miejscu zdarzenia zjawiły się służby Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz naziemna jednostka ratownicza.

Akcja ratunkowa trwała ponad godzinę, pomimo wszelkich starań ekipy ratunkowej, życia młodego kierowcy nie udało się uratować.

WIDEO - Został zatrzymany przez policję za przyjazd z innego miastaWIDEO - Został zatrzymany przez policję za przyjazd z innego miastaCzytaj dalej

Na miejscu przeprowadzone zostały niezbędne czynności śledcze. Powiadomiona została także prokuratura.

Następny artykuł