paliwo
Źródło: zdrogi.pl

Pomysłowy Polak dokonał niemożliwego. Ukradł 2 tys. litrów paliwa za pomocą magnesu

Piotr DutkaPiotr Dutka
10 Grudnia 2020

Paliwo to bardzo cenny surowiec, który szczególnie w dzisiejszych czasach do najtańszych nie należy. Jego kradzież nie należy do rzadkości i jest bardzo częstym zjawiskiem, szczególnie jeśli chodzi o nasz kraj. Pewien mieszkaniec Pruszcza Gdańskiego wyniósł ten proceder na zupełnie inny poziom. 39-latek kradł za pomocą magnesu.

Nietypowa metoda polskiego złodzieja. Kradł paliwo za pomocą magnesu.

Ceny paliw na polskich stacjach do najtańszych nie należą. Niestety, ale jest to bardzo smutny obraz, aczkolwiek i tak są one niższe niż w analogicznym okresie 2019.

Pomimo tego faktu pewien mężczyzna z Pruszcza Gdańskiego wpadł na nietypowy pomysł na kradzież paliwa. Swoim sposobem ukradł aż 2 tysiące litrów paliwa.

Do przywłaszczenia oleju napędowego wystarczyły mu jedynie kanister oraz zwykły magnes. Jego metoda była bardzo skuteczna, wymagała jednak odpowiedniej wprawy.

Złodziejaszek przyjeżdżał na stację przed rozpoczęciem tankowania otwierał drzwiczki w dystrybutorze paliwa. Następnie zakłócał pracę dystrybutora, tak aby umożliwić jednoczesne użycie dwóch pistoletów.

Szaleńczy rajd zakończył się utratą prawa jazdy. 71-latek odpocznie od kierowania pojazdamiSzaleńczy rajd zakończył się utratą prawa jazdy. 71-latek odpocznie od kierowania pojazdamiCzytaj dalej

Paliwo znikało w okamgnieniu. Wystarczyło wstawienie w odpowiednie miejsce jednego tylko magnesu.

Mężczyzna po szybkim i skutecznym unieszkodliwieniu blokady w dystrybutorze, jeden pistolet jak gdyby nic wkładał do wlewu paliwa, a drugi do kanistra schowanego wewnątrz auta. Następnie tankował do baku jedynie kilka litrów, w tym samym czasie napełniając z drugiego pistoletu ukryty kanister.

Licznik zamontowany w dystrybutorze rejestrował jedynie kilka litrów zatankowanego paliwa. Po całym procederze, mężczyzna szedł zapłacić za kilka litrów paliwa, a kilkadziesiąt litrów wywoził ze stacji nie płacąc za nie ani grosza.

Początkowo pracownicy stacji nie byli świadomi, że na ich oczach dochodzi do ogromnego procederu. Dopiero z czasem, podejrzane zachowanie mężczyzny wydało się im podejrzane.

Wkrótce potem pomysłowy złodziej wpadł w ręce sprawiedliwości. Został zatrzymany przez policję. Z pomocą przyszły nagrania z kamer zarejestrowanych na stacji. Mężczyzna cyklicznie pojawiał się w tym miejscu. Wpadł na gorącym uczynku.

- Mężczyzna otworzył inspekcyjne drzwiczki w dystrybutorze, po czym rozpoczął tankowanie paliwa. Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości, że właśnie popełnia przestępstwo i zatrzymali go - przekazał oficer prasowy KMP w Gdańsku.

Według informacji przekazanych przez PAP, ukradł on aż 2 tysiące litrów paliwa. 39-latek został już objęty policyjnym dozorem, ponadto musi wpłacić poręczenie majątkowe. Teraz grozi mu nawet 10 lat więzienia.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi:

Następny artykuł