Wypadek w Szaflarach
Źródło: Piotr Duraj Góral Info

Odpowie za śmiertelny wypadek? Zmiana aktu oskarżenia dla egzaminatora

Piotr DutkaPiotr Dutka
3 Kwietnia 2020

Prokuratura rejonowa w Nowym Targu ma zamiar zmienić akt oskarżenia odnośnie do tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym w Szaflarach, podczas egzaminu na prawo jazdy. W jego wyniku zginęła młoda, 18-letnia kursantka

Prokuratura zdecyduje się na zmianę zarzutów wobec egzaminatora

Początkowo mężczyzna miał odpowiadać za sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, jednak prokuratura stwierdziła, że ten zarzut jest nietrafiony. Zmieniony akt oskarżenia ma trafić do sądu od razu, gdy skończą się ograniczenia związane z epidemią koronawirusa.

Śledztwo nowotarskiej prokuratury toczy się od sierpnia 2018 roku. Wtedy pod koniec miesiąca doszło do koszmarnego wypadku, w wyniku którego, życie straciła młoda dziewczyna. Wjechała ona na przejazd kolejowy między Nowym Targiem a Szaflarami, lecz na torach zgasł jej samochód. Mimo obecności egzaminatora kobieta nie zdołała odpalić auta ani się bezpiecznie ewakuować. W wyniku zderzenia z pociągiem doznała bardzo poważnych obrażeń, które niestety okazały się śmiertelne.

Wypadek na przejeździe kolejowym w SzaflarachWypadek na przejeździe kolejowym w Szaflarach
Piotr Duraj Góral Info

Zarzuty w tej sprawie usłyszał egzaminator z Gorlic, który był w samochodzie z 18-latką. Mężczyzna zdołał wyskoczyć samochodu. W wyniku przeprowadzonego śledztwa okazało się, że przeoczył fakt zignorowania przez kursantkę znaku Stop przed przejazdem kolejowym. Dodatkowo w żaden sposób nie pomógł dziewczynie opuścić pojazd, choć miał na to czas. Nie wydał nawet polecenia, by uciekała.

Nowotarski prokurator Jan Ziemka zapowiada, że akt oskarżenia zostanie zmieniony w kierunku nieumyślnego spowodowania wypadku oraz nieudzielenia pomocy, a nie tak jak wcześniej w kierunku katastrofy w ruchu lądowym.

Zmiana kwalifikacji czynu nie wpłynie na wymiar potencjalnej kary, a jedynie na fakt, który sąd zajmie się tą sprawą. Za spowodowanie wypadku kierowca będzie odpowiadał przed sądem rejonowym, a za nieumyślne sprowadzenie katastrofy odpowiadałby przed okręgowym. W obu przypadkach egzaminatorowi może grozić nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Na razie jednak prokuratura musi się wstrzymać ze swoimi działaniami. – Następnym krokiem jest poinformowanie oskarżonego o zmianie zarzutu, ale z powodu epidemii nie możemy tego zrobić. Ten pan musiałby przyjechać do nas, tj. do prokuratury, ale niestety obowiązuje zakaz przemieszczania się – tłumaczy Jan Ziemka, prokurator prowadzący sprawę. Zapewnia on jednak, że kiedy tylko epidemia się skończy, sprawa będzie kontynuowana.

Następny artykuł