Mechanik zniszczył BMW klientki
Źródło: Policja.pl

Mechanik naprawiał 400-konne BMW i roztrzaskał je na szkolnym boisku

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
1 Września 2020

Mechanik z gminy Wojcieszków dostał do naprawy 400-konne BMW. Moc auta robiła na nim takie wrażenie, że koniecznie musiał ją przetestować. Niestety, nie wszystko poszło po jego myśli...

Mężczyzna przyznał się, że zabrał BMW swojej klientki na „przejażdżkę". Niestety, nie wszystko poszło po jego myśli.

W sobotę 29 sierpnia około godziny 2:30 policjanci z Łukowa otrzymali sygnał, że w miejscowości Siedliska doszło do dachowania BMW.

Jak wynikało ze zgłoszenia, z pojazdu wysiadł młody mężczyzna, który po chwili uciekł z miejsca zdarzenia. Na miejscu patrol faktycznie znalazł rozbite auto.

Dramatyczne nagranie z Tomaszowa Lubelskiego. Policja publikuje je ku przestrodzeDramatyczne nagranie z Tomaszowa Lubelskiego. Policja publikuje je ku przestrodzeCzytaj dalej

Ze wstępnych oględzin wynika, że pojazd zjechał na chodnik, uderzył w drzewo i dachował, zatrzymując się dopiero na poboczu.
Siła uderzenia była tak duże, że silnik auta został wyrwany i wylądował po drugiej stronie drogi... na boisku pobliskiej szkoły przy okazji uszkadzając ogrodzenie. Ponadto w BMW zostały urwane koła.

Mechanik zniszczył BMW KlientkiMechanik zniszczył BMW Klientki
Policja.pl

Mechanik doszczętnie zniszczył wóz klientki.

Policjanci zaczęli szukać właściciela samochodu po numerach rejestracyjnych, ale szybko okazało się, że tablice pochodzą z Alfy Romeo. Funkcjonariuszom udało się jednak dotrzeć do właścicielki auta.
Kobieta nie była zachwycona tym, co usłyszała od policjantów. Mundurowi ustalili, że dwa tygodnie wcześniej odstawiła pojazd do jednego z warsztatów znajdujących się na terenie gminy Wojcieszków.

Mechanik zniszczył BMW KlientkiMechanik zniszczył BMW Klientki
Policja.pl

Policjanci dotarli do mechanika, którym okazał się 25-letni mieszkaniec gminy. Mężczyzna był zaskoczony wizytą policjantów, ale przyznał się do tego, że zabrał BMW swojej klientki na „przejażdżkę”.
Tablice rejestracyjne pochodziły z innego samochodu, który naprawiał mężczyzna.

Mechanik wkrótce odpowie przed sądem za krótkotrwałe użycie pojazdu i wyrządzenie szkód na kwotę 25 tys. złotych. Będzie musiał również zwrócić koszty uszkodzonego auta.

Zobacz także:

1. Wideo - Zniszczył drogi jacht i samochód swojego szefa. Tak nie powinno się jeździć wózkiem widłowym
2. Wideo - Przeciął trzy pasy, wyjeżdżając z IKEA w Krakowie. Wjechał wprost przed BMW
3. Wideo - Cwaniak roku. Kierowca Audi znalazł sposób by ominąć kolejkę do świateł
4. Straszna śmierć Daniela i jego braciszka. Rodzice myśleli, że bawią się w pokoju
5. Wideo - Przerażający wypadek. Daewoo Matiz z impetem wbił się w osobowego opla. Ucierpiał również rowerzysta
6. Powalające nagranie ze Śląska. Mężczyzna wysiadł z samochodu. To co zrobił później, przechodzi pojęcie

Gamingowy kombajn do gier - ASUS ROG ZEPHYRUS G14 TEST I RECENZJA!

Następny artykuł