Mazda odzyskana przez strażników
Źródło: Straż Graniczna

Chciał przechytrzyć strażników i uciec na Ukrainę. Został zatrzymany

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
7 Grudnia 2020

Mazda CX-5 została skradziona w połowie listopada z terytorium Niemiec. 29-letni obywatel Ukrainy próbował przejechać nią przejście graniczne w Medyce. Na szczęście podczas kontroli wszystko się wydało.

4 grudnia na przejściu granicznym w Medyce strażnicy graniczni udaremnili próbę wywozu skradzionej niespełna dwa tygodnie Mazdy CX-5. Auto zostało skradzione z terytorium Niemiec.

Osoby odpowiedzialne za kradzież auta, którego wartość oszacowano na około 100 tys. złotych, próbowały przechytrzyć strażników, przerabiając pole numerowe VIN w pojeździe. Ogromne słowa uznania należą się strażnikom, którzy udaremnili wywóz pojazdu do Ukrainy.

Zobacz także: Karol Strasburger jest zażenowany wysokością swojej emerytury. "Zbyt niskie, żeby normalnie funkcjonować, utrzymać dom, samochód"

Masz prawo jazdy kategorii B? Zyskasz nowe uprawnienia, ale musisz spełnić dwa warunkiMasz prawo jazdy kategorii B? Zyskasz nowe uprawnienia, ale musisz spełnić dwa warunkiCzytaj dalej

Zobacz także: Poprosił policjantów o podwózkę, choć był poszukiwany. Zawieźli go na komisariat

Mazda CX-5 odzyskana na granicy przez strażników

Do udaremnienia wywozu osobowej Mazdy CX-5 doszło 4 grudnia w środę na przejściu granicznym w Medyce. Kiedy kierowca samochodu podjechał do kontroli, funkcjonariusz straży granicznej sprawdzający legalność pochodzenia pojazdu, stwierdził, że ingerowano w numery nadwozia VIN. Jest to niepowtarzalny zestaw znaków nadawany przez producenta w celu identyfikacji auta - każdy egzemplarz ma inny.

Kontrola przeprowadzona z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu doprowadziła do ujawnienia prawdziwych danych 3-letniego SUV-a, który dwa tygodnie wcześniej został skradziony na terytorium Niemiec.

Zobacz także: Ujawniono nagranie z akcji TOPR. Ciarki chodzą po plecach

Okazało się, że auto o szacunkowej wartości 100 tys. złotych zostało skradzione w połowie listopada i figuruje w policyjnych bazach jako poszukiwane. Kierujący pojazdem 29-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany.

Mazda odzyskana przez strażników

Mazda to nie jedyne auto odzyskane w ostatnim czasie

Do innej niecodziennej sytuacji doszło na stacji benzynowej. Pech chciał, że złodziej tankował w obecności funkcjonariusza Straży Granicznej. Gdy mężczyzna poszedł zapłacić, mundurowy zwrócił uwagę na podejrzany szczegół.

Otóż samochód pozostał na odpalonym silniku.Mało kto odważyłby się na pozostawienie swojego auta z kluczykami w stacyjce - nawet na monitorowanej stacji benzynowej.

Funkcjonariusz domyślił się, że mężczyzna nie gasił silnika specjalnie. Doświadczony strażnik założył - słusznie zresztą - że auto mogło być kradzione. Wszystko przez kradzież na, tzw. walizkę. Złodziej kradnie samochód, odpalając dzięki wzmocnionemu sygnałowi z kluczyka, który właściciel zostawił, np. w pobliżu drzwi do domu.

Jeśli silnik zostałby wyłączony, złodziej już by go nie uruchomił - ponieważ nie posiada kluczy/karty. Dlatego mężczyzna tankujący paliwo pozostawił auto „na chodzie".

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Zobacz jak wygląda Południowa Obwodnica Warszawy:

 

Następny artykuł