Mandat za złe parkowanie
Źródło: Google StreetView

Donosił na kierowców, bo źle parkowali. Dostał wielki mandat

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
18 Sierpnia 2020

Mandat za zgłoszenie przypadków złego parkowania? Sprawa jest bardziej skomplikowana. Pewien kierowca, poruszający się po ulicach Trójmiasta, został surowo ukarany przez strażników miejskich.

Ile może kosztować zgłoszenie straży miejskiej kilku źle zaparkowanych samochodów w Trójmieście? Okazuje się, że nawet 1000 zł.

Sprawę opisuje portal WP, którego czytelnik, który walczył o sprawiedliwość, sam już nawet nie wiedział do kogo się odwołać.

Mandat za zgłoszenie przypadków złego parkowania? Sprawa jest bardziej skomplikowana.

Pan Jacek, często przemieszcza się samochodem po trójmiejskich ulicach. Źle zaparkowane auta utrudniają mu poruszanie się po drogach, dlatego takie przypadki zgłaszał straży miejskiej.

Jeden z najpopularniejszych w Polsce mandatów drogowych zostanie zniesiony. To koniec kar, kierowcy świętująJeden z najpopularniejszych w Polsce mandatów drogowych zostanie zniesiony. To koniec kar, kierowcy świętująCzytaj dalej

Mężczyzna tłumaczy, że o ile w Gdańsku i Gdyni strażnicy przyjmują głoszenia bez słowa zawahania, to w Sopocie sytuacja ma się nieco inaczej.

Pan Jacek w maju zgłosił cztery źle zaparkowane samochody. Kilka miesięcy później otrzymał wezwanie do osobistego stawiennictwa na komendzie straży miejskiej.
Jak wytłumaczył mu później strażnik, musiał on potwierdzić, czy w jednym z samochodów, których dotyczyły zgłoszenia, paliły się światła.

Mężczyzna nie mógł pojawić się na komendzie - w związku z tym został surowo ukarany.

Powód jest absurdalny, przecież ja nie powiem nic więcej ponad to, co widzą strażnicy na nagraniu - mówił w rozmowie z WP Finanse czytelnik.

Nic nie pomogły tłumaczenia mailowe pana Jacka, że ma daleko do straży miejskiej i że obowiązki służbowe uniemożliwiają mu przyjazd na komendę.

Mandat za utrudnianie pracy służb?

Strażnicy uznali, że mężczyzna utrudniania im pracę, co wycenili na 1000 zł kary. Pan Jacek musi zapłacić tysiąc złotych kary. Za to, że nie chciał przyjechać do Sopotu tylko po to, by powiedzieć „nie wiem” na pytanie strażników o światła w samochodzie.

Zobacz także:

1. Wideo - Pieszy cudem uniknął śmierci. Nagranie może przerażać
2. Już wiemy, dlaczego 11-letni Sebastian wbiegł wprost pod koła furgonetki. Przeszedł przez drzwi awaryjne
3. Ma 68 puntów karnych na swoim koncie i wciąż posiada prawo jazdy. Luka w prawie skrzętnie wykorzystywana przez wielu kierowców
4. Dramatyczne nagranie - Trzech motocyklistów zabitych przez linę holowniczą
5. Znaleziono cztery fabrycznie nowe Polonezy. Wśród nich prawdziwy „Biały Kruk”
6. Wideo - Przerażający wypadek. Kobieta po zderzeniu z samochodem wpadła do studzienki kanalizacyjnej

Następny artykuł