Kulig tragiczne zakończenie
Źródło: KMP Elbląg

Nastolatka podczas kuligu uderzyła w drzewo. Niestety, właśnie przekazano najgorszą wiadomość

Konrad KarpiukKonrad Karpiuk
24 Stycznia 2021

Kulig w Adamowie pod Elblągiem stał się głośną, medialną sprawą, po tym jak w jego trakcie doszło do poważnego wypadku. Ucierpiały w nim dwie nastolatki, 14-latka skończyła ze złamaniem ręki, a 15-latka w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy nie udało jej się uratować.

Kulig skończył się tragedią. 15-latka zmarła w szpitalu

Kulig, który skończył się poważnym wypadkiem, był już opisywany na naszym portalu we wtorek. Wtedy znane były jedynie wstępne ustalenia służb i dopiero rozpoczynała się walka o życie 15-latki. Niestety, policja przekazała dziś bardzo smutne informacje.

- Nastolatka zmarła w szpitalu. Odbędzie się sekcja zwłok, która pozwoli ustalić dokładnie przyczynę śmierci dziewczyny - poinformował Jakub Sawicki, oficer prasowy elbląskiej policji.

Funkcjonariusz w rozmowie z PAP powiedział, że policja zajmuje się wyjaśnieniem przyczyn wypadku pod kątem zdarzenia ze skutkiem śmiertelnym. Sprawca wypadku, który jest ojcem zmarłej, nie postawiono jeszcze zarzutów ze względu na jego stan psychiczny.

Kulig przerwany przez tragiczny wypadek. Można było tego uniknąć

Brytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachBrytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

Do wypadku doszło 18 stycznia w miejscowości Adamów obok Elbląga. Do Renault Clio przywiązano na sznurku trzy worki foliowe, na których jechało sześć młodych osób.

- Na zakręcie ostatnia para wypadła z drogi i uderzyła w drzewo. Obrażeń doznały dwie nastolatki. 15-letnia dziewczyna z ciężkimi obrażeniami głowy walczy o życie w szpitalu. Jej 14-letnia koleżanka również trafiła do szpitala. Ma złamaną rękę - informował po wypadku oficer prasowy Sawicki.

Wiadomo, że ojciec 15-latki kierujący kuligiem nie był pod wpływem alkoholu. Od razu po jego zatrzymaniu, funkcjonariusze policji odebrali mu prawo jazdy.

Prokuratura poinformowała, że postawi zarzuty sprawcy dopiero w przyszłym tygodniu. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Prawo kategorycznie zabrania organizacji kuligu

Organizacja kuligu za autem jest karana w przepisach ruchu drogowego. Ta niebezpieczna "zabawa" może się skończyć dużo gorszymi konsekwencjami niż koniecznością zapłaty mandatu.

- Obowiązujące przepisy ruchu drogowego kategorycznie zabraniają ciągnięcia za pojazdem osoby na nartach, sankach, wrotkach lub innym podobnym urządzeniu. Organizacja takiego kuligu jest wykroczeniem, za które kierowca może zostać ukarany 500 złotowym mandatem i punktami karnymi przez policjanta lub jeszcze wyższą grzywną przez sąd - czytamy na stronie KMP Elbląg.

Funkcjonariusze przestrzegają przed niebezpieczeństwem wynikającym z organizacji kuligu. Wystarczy nierówność, kamień, czy ostrzejsze hamowanie, żeby doprowadzić do tragedii.

Źródło: KMP Elbląg

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Andrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoAndrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoCzytaj dalej

Następny artykuł