Kot wkradł się do radiowozu
Źródło: PIOTR PIWOWARSKI/East News

W lusterku zauważyli czarną sylwetkę. Pasażer na gapę w radiowozie - Policjanci byli zaskoczeni

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
27 Listopada 2020

Kot wkradł się do nieoznakowanego radiowozu podczas kontroli drogowej. Policjanci byli zaskoczeni nietypowym towarzystwem. Okazało się, że zwierzę zrobiło to w pełni świadomie. Czarny kocur upodobał sobie podróże autem. Kilka dni wcześniej był we wrocławiu.

Do nietypowej sytuacji doszło kilka dni temu na terenie gminy Długołęka (woj. dolnośląskie).

Funkcjonariusze z wrocławskiej Komendy Miejskiej Policji byli na patrolu, w którego trakcie zatrzymali się, aby przeprowadzić kontrolę drogową.

Po wszystkim wsiedli do radiowozu i odjechali.

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Na oczach matki ukradł auto z dzieckiem w środku. Nagle wrócił się i zaczął jej grozić policją

Nagle jeden z funkcjonariuszy zauważył w lusterku wstecznym czarną sylwetkę. Okazało się, że w trakcie kontroli do auta zakradł się czarny kot.

Kot ukradkiem wszedł do auta

Jak relacjonuje sierżant sztabowy Krzysztof Marcjan z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu - funkcjonariusze wiele widzieli podczas swojej ponad 10-letniej służby, ale czarny kot siedzący w ich radiowozie ich zaskoczył.

Policjanci domyślili się, że kot wskoczył do auta podczas kontroli pojazdu, którą przeprowadzali chwilę wcześniej. Zawrócili radiowóz. Na miejscu czekał na nich właściciel kota, który wyjaśnił, że to nie pierwszy raz, gdy jego pupil zakrada się ludziom do auta.

Kot wkradł się do radiowozu

Kot uwielbia podróże autem

Raptem kilka dni wcześniej kocur „na gapę” dojechał aż do Wrocławia. Zwierzę bardzo polubiło podróże samochodami i wykorzystuje każdą okazję, gdy ktoś pozostawi drzwi od pojazdu otwarte. I tym razem, skorzystał z okazji i przejechał się nieoznakowanym radiowozem.

Kot wrócił do swojego opiekuna, a policjanci nie ukrywają, że tę historię będą jeszcze długo wspominać - opowiada Krzysztof Marcjan.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Nietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieNietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieCzytaj dalej

Następny artykuł