Kobieta zatrzymała się na ekspresówce
Źródło: Materiały Policyjne

Kobieta spowodowała dwie kolizje. Zatrzymała się na ekspresówce i postanowiła wysiąść

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
12 Stycznia 2021

Kobieta z niewiadomych początkowo przyczyn postanowiła zatrzymać się na drodze ekspresowej nr 12 oraz otworzyć drzwi. Uderzyła w nie ciężarówka. Oderwany element uderzył w kolejne auto. Okazało się, że to niejedyna kolizja 44-latki w tym dniu.

Tragicznie mogło zakończyć się zdarzenie, do którego doprowadziła kierująca Fiatem Seicento 44-latka. Kobieta postanowiła zatrzymać się na drodze ekspresowej i otworzyć drzwi... chwilę później uderzyła w nie ciężarówka.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 10 stycznia. Po godzinie 6:40 dyżurny policji w Świdniku otrzymał zgłoszenie dotyczące zdarzenia drogowym na drodze S12 na obwodnicy Piask.

Kobieta zatrzymała się na ekspresówce i otworzyła drzwi

Jak ustalili policjanci, 44-letnia mieszkanka Siemianowic Śląskich, która prowadziła Fiata Seicento, zatrzymała się na prawym pasie drogi ekspresowej. Kobieta otworzyła drzwi, ale omijający ją pojazd ciężarowy uderzył w nie.
Wskutek uderzenia oderwany element z ciężarówki uderzył w kolejny nadjeżdżający pojazd, wybijając w nim szybę czołową.

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Policjanci poddali 44-latkę badaniu alkomatem, które wykazało, że ma ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Kobieta zatrzymała się na ekspresówce

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Na oczach matki ukradł auto z dzieckiem w środku. Nagle wrócił się i zaczął jej grozić policją

Kobieta tego samego dnia uderzyła w skrzynkę elektryczną

Przy okazji ustalono też, że to niejedyne zdarzenie spowodowane przez kobietę tego dnia. Tuż przed godziną 9 policja otrzymała zgłoszenie, że w miejscowości Piaski Wielkie nieznany pojazd uderzył w skrzynkę elektryczną i uciekł.

Na miejscu zdarzenia policjanci zastali widoczne ślady opon, obudowę lusterka oraz... tablicę rejestracyjną. Jak się później okazało, wszystkie elementy pochodziły z pojazdu 44-latki. Świadkowie zeznali, że do kolizji ze skrzynką doszło około godziny 5 rano.

Świdniccy policjanci będą teraz prowadzić czynności wyjaśniające w sprawie dwóch kolizji drogowych oraz kierowania w stanie nietrzeźwości. 44-latce z Siemianowic Śląskich grozi do dwóch lat pozbawienia wolności oraz kara grzywny.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Nietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieNietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieCzytaj dalej

Następny artykuł