Kobieta zapomniała o psie w samochodzie
Źródło: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Kobieta zgłosiła kradzież auta z psem w środku. Prawda okazała się zaskakująca

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
9 Grudnia 2020

Kobieta około północy przypomniała sobie, że zostawiła psa w aucie. Gdy zeszła na parking okazało się, że pojazdu nie ma. Czym prędzej zgłosiła kradzież. Policjanci bez zwłoki ruszyli rozwiązać zagadkę... prawda okazała się dla wszystkich zaskakująca.

73-letnia kobieta w sobotę, 5 grudnia, była święcie przekonana, że skradziono jej auto. W związku z podejrzeniem kradzieży zawiadomiła policję. Jak się później okazało 73-latka, po prostu zapomniała gdzie go zaparkowała.

Do zdarzenia doszło w sobotę, 5 grudnia. Krótko przed północą dyżurny polickiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące skradzionego auta marki Volkswagen. 73-letnia kobieta twierdziła, że zaparkowała pojazd na parkingu pod blokiem. Dodała, że tego samego dnia jechała samochodem do sklepu, ale później zaparkowała auto w tym samym miejscu co zwykle.

Zobacz także: Urodziny Radia Maryja: Przemysław Czarnek pisał do Tadeusza Rydzyka. Komplementował rozgłośnię i założyciela

Kobieta nie zauważyłaby kradzieży tak szybko, gdyby nie fakt, że tego dnia była na zakupach ze swoim psem i koło północy zorientowała się... że zostawiła go w samochodzie. Gdy zeszła na parking z przerażeniem odkryła, że auta nie ma. Natychmiast zgłosiła sprawę na policję.

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Na oczach matki ukradł auto z dzieckiem w środku. Nagle wrócił się i zaczął jej grozić policją

Po kilkudziesięciu minutach od zgłoszenia funkcjonariusze odnaleźli zaginiony pojazd. Okazało się, że był zaparkowany przy sklepie, w którym kobieta robiła zakupy. Pojazd był pozamykany i nie nosił śladów włamania. Do żadnej kradzieży nie doszło.

Zobacz także: Od dziś nowy zakaz dla Polaków. Rząd zdecydował

73-latka po prostu zapomniała, gdzie zaparkowała swoje auto. Tłumaczyła, że tego dnia miała bardzo dużo rzeczy do załatwienia i przez ten cały pośpiech zapomniała o samochodzie.

Pies, który został uwięziony w "skradzionym" aucie, cały i zdrowy wrócił do ciepłego domu. Zapominalska 73-latka przeprosiła i podziękowała policjantom za pomoc.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Nietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieNietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieCzytaj dalej

Następny artykuł