Kierowca doprowadził do katastrofy w ruchu lądowym
Źródło: Materiały Policyjne

Zignorował czerwone światło i wjechał prosto pod pociąg. Jest akt oskarżenia

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
26 Listopada 2020

Kierowca, który doprowadził do wypadku na przejeździe kolejowym w Bolechowie usłyszał zarzuty. W wyniku wypadku 17 osób zostało rannych, w tym jedna ciężko. Roman S. do tej pory nie przyznał się do winy i nie złożył wyjaśnień.

Dramatyczny wypadek w Bolechowie koło Poznania. Ciężarówka wjechała na przejazd kolejowy wprost pod rozpędzony w szynobus.

Kierowca ominął wcześniej stojące przed przeprawą auta. W wyniku wypadku kilka osób zostało rannych, w tym również kierowca ciężarówki. Jest już akt oskarżenia.

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Na oczach matki ukradł auto z dzieckiem w środku. Nagle wrócił się i zaczął jej grozić policją

Kierowca liczył, że zdąży przed szynobusem

Do dramatycznych scen na przejeździe kolejowym w Bolechowie doszło w środę 29 kwietnia. Około godz. 17:30 ciężarówka zderzyła się z pociągiem relacji Wolsztyn - Wągrowiec. W wyniku zdarzenia rannych zostało 17 osób, a jedna z nich ciężko.

Kierujący samochodem zignorował opuszczone szlabany i czerwone światło. Będziemy zabiegać o areszt dla kierowcy - mówił tuż po wypadku rzecznik Wielkopolskiej Policji, mł. insp. Andrzej Borowiak.

Kierowca doprowadził do katastrofy w ruchu lądowym

Kierowca usłyszał zarzuty

Roman S. nie przyznał się do winy i nie złożył żadnych wyjaśnień. Jest już jednak gotowy akt oskarżenia. Mężczyzna usłyszy zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Grozi mu 10 lat więzienia.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Nietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieNietrzeźwy mężczyzna ukradł auto spod sklepu. Wylądował w rowieCzytaj dalej

Następny artykuł