Kierowca próbował porwać 9-latka w Białymstoku
Źródło: Policja.pl

Białystok. Kierowca "ciemnego auta" próbował porwać dziecko wracające ze szkoły

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
16 Lutego 2021

Kierowca ciemnego auta próbował w poniedziałek, około godziny 18, zaciągnąć 9-latka siła do swojego pojazdu. Próbę porwania udaremnił przypadkowy świadek. Napastnik uciekł - mieszkańcy Białegostoku obawiają się o swoje dzieci.

W Białymstoku, około godziny 18 w poniedziałek (15 lutego), przy ul. Armii Krajowej miała miejsce próba porwania dziecka.

Pierwsza informacja o tym strasznym zdarzeniu pojawiła się na Facebook'owej grupie zrzeszającej mieszkańców trzech dużych osiedli (Słonecznego Stoku, Leśnej Doliny i Zielonych Wzgórz). Post natychmiast rozszedł się po mediach społecznościowych.

Kierowca próbował porwać 9-latka

Według relacji świadków, z ciemnego samochodu wyszedł mężczyzna ubrany na czarno i złapał 9-latka, gdy ten wracał z treningu. Mężczyzna chciał siłą zaciągnąć chłopca do swojego auta, ale przeszkodził mu w tym przypadkowy świadek, który uderzył napastnika pięścią w głowę.

Przerażony chłopiec zdołał uciec do swojego domu, gdzie poinformował o zdarzeniu rodziców. Matka 9-latka zgłosiła zdarzenie na policję.

Brytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachBrytyjczycy nie chcą aut poleasingowych, tysiące niszczeją na torachCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

We wtorek o godz. 11 odbyła się wizja lokalna w miejscu zdarzenia.

Mieszkańcy Białegostoku są przerażeni i obawiają się o bezpieczeństwo swoich pociech. Matka chłopca opisuje, że jak zawsze zaprowadziła swojego syna na trening do szkoły podstawowej, a potem poszła na zakupy. Było już ciemno. W międzyczasie okazało się, że trening został odwołany i 9-letni chłopiec postanowił wrócić do domu. Nie mógł poinformować swojej mamy, bo nie wziął ze sobą telefonu.

Kierowca, który próbował porwać chłopca uciekł. Zatrzymano osobę, która może być powiązana ze sprawą. CBŚP zatrzymało 23-latka podejrzanego o przygotowania do uprowadzenia dziecka

- "Postanowił wrócić do domu, bo to bardzo blisko" - opowiada w rozmowie z se.pl Pani Beata, matka chłopca. - "W drodze minął go ciemny samochód i zaparkował na parkingu przy przystanku. Syn zdążył dojść prawie do przejścia jak z tyłu jakiś mężczyzna, ubrany na czarno w masce i ciemnych okularach, chwycił go mocno za rękę i zaczął go ciągnąć w stronę auta."

Próbę porwania udaremnił przypadkowy świadek, który uderzył porywacza pięścią w głowę. Bandyta zrezygnował i puścił chłopaka, który pobiegł do domu. Pani Beata apeluje do mężczyzny, który pomógł jej synowi, aby skontaktował się z policją.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Andrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoAndrzej Duda wracał z nart, a kierowcy stali w korku. Prezydent w ogniu krytyki - WideoCzytaj dalej

Następny artykuł