Kierowca tak pijany, że na alkomacie zabrakło skali
Źródło: TOMASZ RADZIK/East News

Kierowca tak pijany, że na alkomacie zabrakło skali. Policjanci nie mogli uwierzyć

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
11 Grudnia 2020

Kierowca BMW był tak pijany, że na alkomacie zabrakło skali. 29-latek poruszał się pożyczonym autem, które nie było aktualnie dopuszczone do ruchu. Ponadto kierowca nigdy nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów.

Policjanci drogówki z Mińska Mazowieckiego zatrzymali do kontroli kierowcę, a jakże, BMW. Funkcjonariusze niemal natychmiast zorientowali się, że młody mężczyzna jest nie tyle pod wpływem alkoholu, ile kompletnie pijany. Wyciągnęli więc alkomat i postanowili sprawdzić zawartość alkoholu w organizmie 29-latka. Wynik alkotestu wprawił mundurowych w osłupienie. Wynik badania zatrzymał się na 4 promilach - dalej zabrakło skali.
Co gorsza, 29-latek nigdy nie miał uprawnień do kierowania samochodem.

Kierowca nie posiadał prawa jazdy

Do zdarzenia doszło w minioną środę w Wielgolesie. Funkcjonariusze z mińskiej komendy kontrolowali ruch na drodze wojewódzkiej. Zatrzymali oni do kontroli kierowcę BMW i od razu zauważyli, że jest pijany. Na alkomacie wyskalowanym do 4 promili zabrakło skali. Mężczyzna został więc zabrany do komisariatu w Mrozach, gdzie stacjonarne urządzenie wykazało około 3,5 promila alkoholu w organizmie.

Zobacz także: Wpadka tłumaczy w TVP. Pomnożyli zera

Ponadto okazało się także, że 29-letni mieszkaniec spod Mińska Mazowieckiego nie ma prawa jazdy... i nigdy go nie posiadał. BMW, którym się poruszał, było niesprawne, dlatego został mu zatrzymany dowód rejestracyjny do czasu usunięcia usterek.

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Na oczach matki ukradł auto z dzieckiem w środku. Nagle wrócił się i zaczął jej grozić policją

Kierowca znacznie przekroczył dopuszczalny limit alkoholu w organizmie

29-latek odpowie teraz za jazdę w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna, który udostępnił samochód osobie bez uprawnień i nietrzeźwej, został ukarany mandatem karnym.

To nie ostatni wyczyn kierowcy BMW w ostatnim czasie. Kilka dni temu policjanci z drogówki w trakcie patrolu gminy Sobienie-Jeziory zostali wyprzedzeni przez BMW. Mundurowi natychmiast pojechali za nim, aby zmierzyć jego prędkość. Pomiar wskazał, że kierowca w terenie zabudowanym jedzie prawie trzykrotnie więcej niż dopuszczalnie.

Zobacz także: Rozmawiali z wicepremierem o pieniądzach dla Polaków. Rozczarowanie

Policjanci uruchomili sygnały świetlno-dźwiękowe i postanowili zatrzymać kierowcę BMW. 22-latek, który siedział za kierownicą, nie zamierzał zjechać na pobocze - wcisnął pedał gazu i rozpoczął ucieczkę. Młody kierowca, aby zgubić policyjny radiowóz, kluczył okolicznymi drogami i - jak twierdzą policjanci - łamał przy tym przepisy drogowe.

W trakcie ucieczki pędził z prędkością znacznie większą niż dopuszczalna, przekraczał linię podwójnie ciągłą podczas wyprzedzania innych pojazdów oraz jechał bez włączonych świateł.

22-latek pożegnał się z prawem jazdy i trafił do aresztu. Mężczyzna usłyszał zarzuty oraz został pociągnięty do odpowiedzialności za wszystkie wykroczenia drogowe popełnione podczas pościgu. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Następny artykuł