Stary Holden
Źródło: Photo by Harrison Broadbent on Unsplash

General Motors uśmierciło kolejną markę - to tylko początek?

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
19 Marca 2020

Holden to marka słynąca głównie z nisko zawieszonych pickupów ( UTE ) posiadających potężne silniki V8 pod maską. Niestety musimy się z nią pożegnać....

Holden został dodany do listy marek, na której General Motors postawiło krzyżyk. Australijski endemit to kolejna znana marka GM, która albo całkowicie zniknie z rynku, albo została wyprzedana.

Tak więc Holden dołącza do ikon takich, jak Hummer, Lotus, Oldsmobile, Opel, Saab, Saturn, Pontiac i Vauxhall. Łatwiej więc wymienić marki, które w rękach General Motors pozostały.

Oczywiście niektóre z uśmierconych firm mogą jeszcze powrócić na rynek. Od pewnego czasu mówi się o elektrycznej reinkarnacji kultowego Hummera. Pierwsze informacje już powoli pojawiają się w internecie. Inne rozkwitają pod nowymi rządami - Lotus, Opel oraz Vauxhallem zdają się wracać na dobrą drogę bo opuszczeniu portfolio GM.

Jedynie Saab stoi wciąż nad przepaścią i nie chce umrzeć...

Wraz z opuszczeniem przez koncern antypodów pojawiają się kolejne wieści jakoby firma miała kompletnie opuścić kraje z ruchem prawostronnym. Jest to o tyle zrozumiałe,że skupiając się jedynie na ruchu lewostronnym można po prostu znacznie oszczędzić i zoptymalizować produkcję. Z drugiej strony odcinają się w ten sposób od wielu potencjalnych klientów.

W związku z całą sytuacją możemy za to być pewni, że w najbliższych latach amerykanie nie zaatakują ponownie starego kontynentu nowymi modelami Cadillaca lub Chevroleta. Każda poprzednia próba zaistnienia na naszym rynku od samego początku była skazana na porażkę. General Motors tym samym wywalało w błoto potężne kwoty, które mogło przeznaczyć na rozwój marek obecnych już na europejskim rynku - wyobraź sobie, czym mógłby być Saab, gdyby amerykanie pieniądze przeznaczone na wprowadzenie Cadillaca do Europy przekazali szwedom.

Co powoduje ślepotę marki GM?

Amerykanie w przeciwieństwie do, np. włochów z FCA, nie mają problemów z pozbywaniem się znanych marek. Fiat, cokolwiek się nie działo, nie wypuszczał z rąk Alfy Romeo, Lancii czy Maserati. Często nie ma pomysłu na ich przyszłość, ale wciąż szuka metody na ich uratowanie. Udało się z Jeepem i może w przyszłości, przy współpracy z PSA, uda się z pozostałymi markami. GM z kolei postanowiło trzymać się jedynie sprawdzonych metod. Dużych SUV-ów, ciężarówek i pickupów. W stanach General Motors radzi sobie całkiem nieźle, klient jest mniej "wybredny" a marki mają ugruntowaną pozycję na rynku. Prawda jest niestety taka, że bez europejskiego "brandu" amerykanie raczej nie dadzą rady zaistnieć na naszym kontynencie. W Azji z kolei sam fakt posiadania auta "made in Europe" podnosi jego prestiż - tam USA niestety również startuje z przegranej pozycji. Auta ze starego kontynentu są obiektywnie "lepsze" i zdecydowanie są tam również bardziej pożądane.

General Motors jest jedną z tych marek, które są zbyt duże, by upaść - stąd wielomilionowe dofinansowania rządu dla koncernu. Niestety wszystko wskazuje na to, że gigant,wraz z legendarnymi markami, wkrótce rozmieni się na drobne.

Następny artykuł