Dziecko ucierpiało w wypadku
Źródło: Google StreetView

Niemowlę walczy o życie. Rodzice mu nie pomogli, bo ojciec miał zakaz prowadzenia pojazdów

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
28 Października 2020

Dziecko pary z Gdańska ucierpiało w wypadku samochodowym spowodowanym przez ojca. Niemowlę walczy o życie, ponieważ para nie udzieliła mu pomocy - wszystko dlatego, że ojciec nie powinien wsiadać za kierownicę.

Rodzice 8-tygodniowego chłopca usłyszeli zarzuty narażenia go na utratę życia i zdrowia.

W piątek 23 października lekarze oddziału intensywnej terapii gdańskiego szpitala zawiadomili policję, że przebywa u nich 8-tygodniowy chłopiec - prawdopodobnie ofiara domowej przemocy.

Dziecko znajdowało się w stanie ciężkim.

Samochód ciężarowy z wielka siłą wbił się w osobówkę. Koszmarny finał nieudanego wyprzedzania - WideoSamochód ciężarowy z wielka siłą wbił się w osobówkę. Koszmarny finał nieudanego wyprzedzania - WideoCzytaj dalej

Dzisiaj grzeje:

1. Owocna kontrola policji. Zatrzymali BMW z trzema mężczyznami. Wszyscy mieli sporo za uszami
2. W Milionerach padło banalne pytanie. Uczestnik załamał ręce. Każdy miłośnik podróży poda odpowiedź bez problemu
3. Wpadł na jeździe po pijanemu, bo chciał zagadać do policjantów w cywilu

- Lekarz dyżurujący miał podejrzenie, że dziecko zostało pobite. Kobieta, która przywiozła chłopca do szpitala, powiedziała lekarzowi, że syn wypadł na dywan z nosidełka – mówi starszy aspirant Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku w rozmowie z TVN 24. Policjanci zaczęli ustalać przebieg wydarzeń. O sprawie poinformowano również prokuraturę.

Tego samego dnia policjanci zatrzymali 25-letnią matkę chłopca oraz 30-letniego ojca. Rodzice wciąż zmieniali swoje wersje wydarzeń i nie potrafili wyjaśnić, jak doszło do spowodowania obrażeń u niemowlęcia.

W trakcie przeszukiwania mieszkania pary i zabezpieczania dowodów policjanci trafili na rozbity samochód. Okazało się, że należy do podejrzanego 30-latka.

- Śledczy ustalili, że rodzina jechała samochodem. Na wysokości wiaduktu PKP przy ulicy Klinicznej ojciec stracił panowanie nad kierownicą. Auto uderzyło w barierki - tłumaczy starszy aspirant Kamińska. Wtedy dziecko miało doznać obrażeń głowy - okazało się, że nosidełko nie było należycie zabezpieczone.

Dziecko walczy o życie

30-latek miał orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów do 18 stycznia przyszłego roku. Z tego względu rodzice niemowlęcia zdecydowali się nie wzywać pogotowia. Para oddaliła się z dzieckiem z miejsca wypadku. Dopiero gdy stan niemowlaka pogarszał się, matka zdecydowała pójść z nim do szpitala.

Tę wersję wydarzeń potwierdziły między innymi nagrania z kamer monitoringu.

30-letni mężczyzna usłyszał zarzuty nieumyślnego spowodowania wypadku i nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała u dziecka. Ponadto odpowie też za narażenie chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia, nieudzielenie mu pomocy po wypadku oraz prowadzenie samochodu mimo sądowego zakazu.

25-letnia matka chłopca odpowie za narażenie syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz nieudzielenie mu pomocy po wypadku. Rodzicom dziecka grozi po pięć lat pozbawienia wolności.
Chłopiec wciąż przebywa na oddziale intensywnej terapii w stanie zagrożenia życia.

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

1. Ogromne kontrowersje wokół stacji TVN. Wielu nadal nie kryje oburzenia, w końcu chodzi o przemoc
2. Właśnie dowiedzieliśmy się, kto jest rodziną Artura Boruca. Ma wśród najbliższych sportowca sprzed lat
3. Czy zakaz parkowania tyłem do budynku jest legalny?
4. Stracisz prawo jazdy za agresję na drodze? Nowe przepisy w prawie o ruchu drogowym
5. Luka w przepisach pozwoli na zrobienie przeglądu auta... za darmo
6. Do Polski przyleciał tajemniczy samolot z Wuhan. Ujawniono cel podróży
7. Część uczniów wznawia naukę. Znamy datę powrotu do szkół, opublikowano rozporządzenie

HYPERBOOK GTR czyli potężna maszyna do gier - TEST I RECENZJA

 

Następny artykuł