BMW E36 jako przyszły klasyk
Źródło: Materiały prasowe

Było wyśmiewane i nazywane "dresowozem". Lada chwila stanie się szanowanym klasykiem

Konrad KarpiukKonrad Karpiuk
30 Stycznia 2021

BMW E36 obecnie kojarzy się głównie z młodymi i nie do końca odpowiedzialnymi kierowcami. Sytuacja jednak zaczyna się zmieniać, a zadbane egzemplarze są coraz bardziej cenione przez koneserów klasyki. Lada chwila kupienie ładnej "trójki" w przyzwoitej cenie może graniczyć z cudem.

BMW E36 do niedawna nie wzbudzało wielu pozytywnych skojarzeń. Sytuacja lada chwila zacznie się zmieniać

BMW E36 zyskało wiele pogardliwych przydomków, takich jak choćby "e3śmieć". Wynikało to w głównej mierze z zainteresowania młodych kierowców, którzy "błyszczeli" później w internecie na kompilacjach wypadków, drogowej agresji, czy domorosłych drifterów złapanych na gorącym uczynku.

Oczywiście jednym z ważniejszych czynników przyciągającym "trudną młodzież" do BMW E36 była niska cena. W połączeniu z tylnym napędem, sporą dostępnością części tuningowych (tanie zawieszenia gwintowane etc.), czy dużym know-how, E36 faktycznie stanowiło dobrą wprawkę do rozpoczęcia swojej przygody z amatorskim driftem. Z tym że nie zawsze zajmowały się tym odpowiedzialne osoby.

Użytkowanie BMW E36 przez wcześniej wspomnianą "trudną młodzież" doprowadziło do tego, że wiele z nich skończyło na drzewach, w przydrożnych rowach, bądź nie przeżyło zaniedbań eksploatacyjnych i blacharskich. Swoją cegiełkę dołożyli także ci rozsądniejsi kierowcy, rozbijający swoje E36 na torach i w kjs-ach. Zadbanych sztuk jest po prostu coraz mniej.

Wybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaWybuch agresji na drodze stłumiony przez starszego panaCzytaj dalej

Instagram zdrogi.pl

 

Wiek BMW E36 również robi swoje, wszak pierwsze egzemplarze wyjechały z fabryki jeszcze w 1990 roku. To też wiele z nich nie przetrwało batalii z korozją, lub zostało zezłomowanych. Ponadto tanieć zaczął następca E36, model E46. Dzięki niskim cenom, wielu młodych kierowców decyduje się na zakup sukcesora, zwłaszcza że wciąż spada podaż starszej "trójki".

Jednak czy BMW E36 nabierze na tyle "renomy", żeby mogło zostać uznane za klasyka? Wiele osób może się zapierać i twierdzić, że na zawsze to auto pozostanie "e3śmieciem", ale warto przypomnieć, że lata temu to samo mówiono jej poprzedniku, czyli E30. Ponadto BMW E36 zapoczątkowało nowy styl designu bawarskiego producenta poprzez rezygnację z charakterystycznego, czarnego grilla z podwójnymi lampami.

BMW E36, ceny i wersje, którymi warto się zainteresować

Ile trzeba zapłacić ze sensowne E36? To zależy od wielu czynników, dlatego zerknijmy na portal ogłoszeniowy olx. Z miejsca wykreślamy auta uszkodzone, oraz z kierownicą z prawej strony. Najtańszy sprawny egzemplarz wystawiony jest za kwotę 1650 zł. To jednak niezbyt atrakcyjna pod kątem youngtimera wersja nadwozia compact napędzana rachitycznym 90-konnym dieslem TDS.

Natomiast najdroższe BMW E36 zostało wystawione za niebagatelną kwotę 25000 zł. W tym wypadku mamy do czynienia ze znacznie ciekawszym nadwoziem coupe i sześciocylindrowym silnikiem 2.8. Sprzedawca deklaruje, że auto jest zachowanie w stanie oryginalnym i nie było w żaden sposób modyfikowane. Trudno jednak stwierdzić na ile to realna cena, bo kilka doinwestowanych egzemplarzy znajduje się także w kwocie ok. 15 tys. zł. To zweryfikować mogłyby jedynie porządne oględziny.

Ile więc trzeba zapłacić za BMW E36? Wiele zależy od wersji, ale jeśli chcemy auto, które będzie youngtimerem i nie doprowadzi nas do finansowej ruiny (choć to akurat potrafi zrobić to każdy starszy samochód), trzeba przygotować więcej niż 10 tys. zł. Oczywiście znajdziemy i tańsze egzemplarze, wszystko jest kwestią szczęścia i dokładnych oględzin, o czym wie każdy, kto szukał kiedyś własnego klasyka. Dlatego należy przygotować się na długie i żmudne poszukiwana, choćby ze względu na trudną przeszłość wielu "trójek".

Jakimi wersjami warto się zainteresować? Raczej można sobie odpuścić wersję Compact, która nigdy nie była zbyt poważana. Sedan i Touring nie są już tak złymi inwestycjami, ponadto mogą być nieco tańsze, choć tu o cenie może zaważyć wersja silnika bądź wyposażenie. Jednak najbardziej poszukiwane będą wersje coupe i cabrio. Zresztą kabriolet już teraz jest najdroższą wersją nadwoziową BMW E36. Oczywiście nie wymieniam wersji M3, bo ta dawno osiągnęła cenowy kosmos.

Wiele będzie zależeć także od wersji wyposażeniowej, którą klienci mogli niemal dowolnie konfigurować kupując BMW E36 w salonie. Cenę na pewno podbije seryjny M-Pakiet, czy skórzane fotele kubełkowe. Równie istotny jest silnik, najtańsze będą 4-cylindrowe 1.6 i 1.8, a także turbo diesle 1.7; 2.5. Jeśli szukamy klasyka, który może rosnąc w cene, takowe powinniśmy sobie odpuścić (chyba, że 1.8 IS). Więcej warte będą egzemplarze z silnikami sześciocylindrowymi, od najsłabszych 2.0, po najmocniejsze 2.8.

Instagram zdrogi.pl

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Dziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoDziecko potrącone przez auto, wypadek mógł być poważniejszy - wideoCzytaj dalej

Następny artykuł