Beata Kempa nie skomentowała zachowania asystenta
Źródło: Facebook.com

Asystent Beaty Kempy źle zaparkował samochód. Sam zdjął blokadę z koła i odjechał

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
3 Grudnia 2020

Beata Kempa raczej nie pochwali zachowania swojego krajowego asystenta, który został przyłapany na karygodnym zachowaniu. Mężczyzna zdjął blokadę ze swojego (źle zaparkowanego) auta i odjechał. Jego wyczyn został nagrany!

Bartosz Piekarski, asystent europosłanki Beaty Kempy, blokadę zdjął, bo - jak twierdzi - spieszył się w ważnej rodzinnej sprawie i nie mógł poczekać na przyjazd straży miejskiej, która blokadę na koło założyła.

Bartosz Piekarski to asystent krajowy europosłanki Beaty Kempy oraz były dziennikarz TVP3 Opole. Mężczyzna został przyłapany na parkowaniu w niedozwolonym miejscu. Samo to budzi oburzenie. To, co stało się później, spotkało się z ogromną krytyką internautów.

Chciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoChciał pomóc kierowcy BMW wyciągnąć auto z rowu. Skończyło się tragicznie - WideoCzytaj dalej

Zobacz także: Kierowca BMW w końcu odpowie za śmiertelny wypadek pod Warszawą. Sąd jest bezlitosny

Beata Kempa nie będzie zadowolona. Piekarski zdjął blokadę założoną na koło auta przez straż miejską.

- To się w głowie nie mieści! - skomentował prezydent Opola, który podkreśla, że Piekarski wielokrotnie wytykał innym błędy czy potknięcia i wiele mówił o przestrzeganiu prawa.
Sam Piekarski przeprasza, jeśli kogoś uraził i zniechęca innych do podobnych czynów.

Do zdarzenia doszło 30 września. - Zobaczyłem, jak jeden z kierowców pod blokiem zdejmuje blokadę na koło. Zdziwiłem się i postanowiłem to nagrać - mówi Janusz Spiegel, mieszkaniec ulicy Zawiszaków w Opolu.
Na nagraniu widać Bartosza Piekarskiego, asystenta europosłanki Beaty Kempy, będącej też wiceprezesem Solidarnej Polski. Mężczyzna ma w rękach części blokady na koła. Została założona, ponieważ Piekarski zaparkował na części chodnika wyłączonej z ruchu.

- Rzeczywiście przyznaję, że dzień wcześniej stanąłem w tamtym miejscu, wśród wielu innych samochodów. Kolejnego dnia przed południem, gdy musiałem wyjechać w pilnej sprawie rodzinnej, związanej ze zdrowiem bliskiej osoby, zobaczyłem blokadę na kole. Próbowałem skontaktować się ze strażą miejską pod numerem znajdującym się na wezwaniu. Za pierwszym razem odezwała się jednak sekretarka, później linia była zajęta. Trwało to kolejne 20-25 minut - tłumaczy Bartosz Piekarski.

- Uznając sytuację za stan wyższej konieczności, postanowiłem możliwie najdelikatniej zdjąć tę blokadę z myślą, że jak najszybciej odwiozę ją do straży miejskiej, co też zrobiłem około godziny 14.00. Nie do końca zdawałem sobie sprawę z tego, że aż tak poważne konsekwencje grożą mi za zdjęcie blokady z własnego pojazdu, łącznie z oskarżeniem o przywłaszczenie. Niemniej jednak jestem gotowy ponieść wszelkie konsekwencje i poddać się karze. Punkty karne i mandat oczywiście przyjąłem i zapłaciłem. Nie chcę się wybielać, przepraszam, jeśli kogoś uraziłem i nie zachęcam innych do podobnych czynów - dodaje Piekarski.

Tłumaczenia Bartosza Piekarskiego nie rozumie między innymi prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski, który ma swoje metody na źle parkujących kierowców.

- Ten człowiek na moich profilach społecznościowych wielokrotnie atakował mnie czy moich współpracowników. Wytyka nam najmniejsze błędy czy potknięcia, często bijąc w nas niesłusznie. Mówi o przestrzeganiu prawa, a tymczasem... sam zdejmuje blokadę straży miejskiej i odjeżdża w siną dal. To się w głowie nie mieści!- grzmi prezydent.

Artykuły polecane przez redakcję zDrogi.pl

Mycie samochodu zimą. Kierowco, podpowiadamy jak dbać o auto podczas syberyjskich mrozówMycie samochodu zimą. Kierowco, podpowiadamy jak dbać o auto podczas syberyjskich mrozówCzytaj dalej

Następny artykuł