Autostrady - kobieta żyje na środku rdrogi
Źródło: zDrogi.pl

Uparła się, że się nie wyprowadzi. Teraz żyje na środku autostrady

Piotr SzczurowskiPiotr Szczurowski
7 Sierpnia 2020

Autostrady mają za zadanie ułatwiać nam życie. Pewnej kobiecie jednak znacznie je utrudniły... Mieszkanka małego domku od dekady walczyła z władzami, które chciały ją wysiedlić, aby zbudować w miejscu jej domu drogę szybkiego ruchu.Ponieważ kobieta nie chciała dać za wygraną, urzędnicy dali jej spokój i... wybudowali drogę dookoła niej.

Mieszkanka małego domku od dekady walczyła z władzami, które chciały ją wysiedlić, aby zbudować w miejscu jej domu drogę szybkiego ruchu.

Ponieważ kobieta nie chciała dać za wygraną, urzędnicy dali jej spokój i... wybudowali drogę dookoła niej.

Autostrady mają za zadanie ułatwiać nam życie. Pewnej kobiecie jednak znacznie je utrudniły...

Przerażający wypadek. Osobowy Volkswagen dosłownie wbił się w ciężarówkę. Zginęła młoda kobietaPrzerażający wypadek. Osobowy Volkswagen dosłownie wbił się w ciężarówkę. Zginęła młoda kobietaCzytaj dalej

Budynek jest jednym z wielu przykładów tzw. domów gwoździ („dingzihu”) w Chinach. Ich właściciele odrzucają odszkodowanie proponowane przez dewelopera i żyją w tradycyjnych domach wciśniętym gdzieś pomiędzy nowoczesne osiedla.

Nagranie pokazuje domek ciasno wciśnięty pomiędzy dwa skrzydła nowo otwartego mostu Haizhuyong w metropolii Guangzhou (prowincja Guangdong).

Domek o powierzchni zaledwie 40 metrów kwadratowych znajduje się w wykopie pośrodku drogi o czterech pasach.

dailymail.co.ukdailymail.co.uk
zdrogi.pl

Autostrady - budowa drogi wymusiła przesiedlenie mieszkanki Chin. Ta jednak się uparła i pozostała na miejscu.

Właścicielka nie zgodziła się na przeprowadzkę, ponieważ rząd nie zaoferował jej nieruchomości zastępczej w idealnej lokalizacji. Kobieta dodała, że jest szczęśliwa i nie przejmuje się tym, co myślą o niej inni.
- Niektórzy mogą sądzić, że to kiepskie miejsce do życia. Ale ja czuję, że jest ciche, wyzwalające, przyjemne i wygodne - stwierdziła.

Dlaczego jednak nie udało jej się dojść do porozumienia z urzędnikami?

Zobacz wideo

Teorii jest kilka. Jedna z nich głosi, że pani Liang zażądała od rządu czterech mieszkań, ale ten zgodził się tylko na dwa. Według innej rząd zaoferował jej zastępcze zakwaterowanie obok kostnicy i dlatego odrzuciła propozycję.
Pani Liang jest jedyną osobą, która pozostała w tym miejscu spośród łącznie 47 gospodarstw domowych i siedmiu firm, które były tu przed rozpoczęciem budowy. Wszyscy inni „dogadali” się z rządem.

Zapewniono, że inżynierowie przeanalizowali wszelkie kwestie bezpieczeństwa przed zbudowaniem wiaduktu i domek Pani Liang jest absolutnie bezpieczny. Mimo to rząd zapewnia, że będzie kontynuować rozmowy z panią Liang.

Zobacz także:

1. Mandat za korzystanie z wideorejestratora. W skrajnej sytuacji grozi nam nawet więzienie
2. Wideo - Śmiertelnie groźny incydent. Żywioł zniszczył samochód w rekordowym tempie
3. Utrata prawa jazdy za... regulację wycieraczek. Nadchodzi rewolucja w przepisach?
4. Przerażający wypadek. Osobowy Volkswagen dosłownie wbił się w ciężarówkę. Zginęła młoda kobieta
5. Prawdziwy dramat - Ucierpiał transport życiodajnego płynu
6. Wideo - Łamał przepisy walcząc o życie. Wszystkiemu winna osa

Następny artykuł